Print This Post Print This Post

Lech Walesa festeggiato

-Naród, który zapomina o swoich bohaterach i o swoich mitach, traci tożsamość. Drogi Lechu, byłeś i pozostaniesz wielkim bohaterem naszej narodowej legendy. Koniec, kropka! -powiedział w sobotę w gdańskiej filharmonii premier Donald Tusk – Wałęsa bohaterem. Kropka (08-12-08, 00:00) + Święto Lecha Wałęsy (08-12-08, 00:00)  + Niech pan napisze: kocham "Solidarność" (07-12-08, 15:08) + Gdańsk stał się na chwilę stolicą Europy (06-12-08, 17:50) + 25. rocznica Nobla Lecha Wałęsy  + Tusk na rocznicę Wałęsy + Lech niezastąpiony (08-12-08, 00:00) + Modzelewski do Wałęsy: Dziękujemy (08-12-08, 00:00) + Wałęsa bohaterem. Kropka (08-12-08, 00:00) + Wielkie święto Wałęsy (06-12-08, 18:30) + Sarkozy czyni otwarty przytyk nieobecnemu Kaczyńskiemu (06-12-08, 16:40)  + 25. rocznica przyznania pokojowego Nobla Lechowi Wałęsie + BIS 25. rocznica przyznania pokojowego Nobla Lechowi Wałęsie + Warto było być w Gdańsku Katarzyna Kolenda-Zaleska 09-12-2008 15:00 — Europa potrzebuje Polski, a Polska potrzebuje Europy. Warto było być w Gdańsku, by usłyszeć te słowa prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy’ego skierowane nie tylko do świętującego 25-lecie przyznania Pokojowej Nagrody Nobla Lecha Wałęsy, ale do nas wszystkich
VEDI anche Friszke: Narodziny Wałęsy – 18 grudnia 1979 r. robotnik Lech Wałęsa zdecydowanie wkroczył do życia publicznego. Tego dnia przed bramą stoczni wygłosił na "nielegalnym" zgromadzeniu przemówienie, które było zapowiedzią Sierpnia + Szyfrogram SB z tekstem wystąpienia Lecha Walęsy 19 grudnia 1979 r. – Po raz pierwszy ujawniamy oryginalny dokument

——–
Poniedziałkowy przegląd prasy
Katarzyna Wiśniewska, Gazeta Wyborcza, 2008-12-08, ostatnia aktualizacja 2008-12-08 09:51
Gdańskie uroczystości na cześć Lecha Wałęsy komentują wszyscy.
"Rzeczpospolita" piórem Piotra Semki zdradza swoje wątpliwości: "Czy było to święto Nobla dla Wałęsy na wyłączność czy jako lidera ruchu "Solidarności"? Nazwa pierwszego wolnego związku zawodowego w dziejach komunizmu padała w trakcie obchodów często, ale ukłonów wobec ludzi, którzy walczyli wtedy "w armii Lecha" nie było zbyt wiele. W pierwszych rzędach roiło się od zagranicznych sław, ale nie było widać wielu ludzi solidarnościowego podziemia czy choćby symbolicznej reprezentacji stoczniowców, którzy wynieśli Wałęsę do jego historycznej roli. (…)
Obchody były dokładnie takie jak dzisiejszy Wałęsa. Przebiły się do światowych mediów, ale były odwrócone plecami do wielu zwykłych ludzi dawnej "Solidarności". Tym, który uważają, że Wałęsie Nobel należy się na wyłączność, to nie przeszkadzało. Tym, których to boli, trudniej było świętować rocznicę sprzed 25 lat."
Szkoda, że Semka nie wymienił, kogo gdańskie obchody najbardziej zabolały: może szkalujących Wałęsę historyków Piotra Gontarczyka i Sławomira Cenckiewicza? Musiało być im ciężko na widok tychże "zagranicznych sław" składających hołd Lechowi Wałęsie.
Szkoda, że nie wspomniał, że to właśnie wielu zwykłych ludzi dawnej "Solidarności", których chciałby widzieć na obchodach, odwróciło się od Wałęsy uważając go – tak jak Anna Walentynowicz czy Andrzej Gwiazda – za agenta bezpieki.
Faktycznie: tym, którzy nie są w stanie przekroczyć horyzontu swojej zawiści i urazy trudno było w te dni świętować w Gdańsku.
W "Polsce" Janina Paradowska nazywa gdańskie obchody "prawdziwym świętem Solidarności, a zarazem pokazem prawdziwej międzynarodowej solidarności". Zauważa: "Pisanie historii na nowo, tak aby wymazać z niej Wałęsę lub pomniejszyć jego rolę, pomijając liderów pierwszej Solidarnosci, tych nielicznych działaczy podziemia, którzy trwali w oporze, gdy większości opór wydawał się beznadziejny, stało się polską specjalnością zwłaszcza ostatnio,kiedy to prawda esbeckich teczek zaczęła być prawdą jedyną". Według Paradowskiej "Noblowskie obchody mogłyby te złą kartę odwrócić i być początkiem przywracania pamięci".
Mogłyby. … Jednak przywracanie pamięci "wymaga minimum zgody, że jest to zadanie narodowe, że na ten moment zawiesza swoje pretensje prezydent RP i zamiast urządzać konkurencyjne gale czy podróżować po Korei, zjawia się w Gdańsku, że zjawiają się tam liderzy wszystkich ugrupowań, a już zwłaszcza tych, którzy słowo "solidarność" zwykli odmieniać przez wszystkie przypadki. (…) Coś takiego w Polsce jednak najwyraźniej zdarzyć się nie może. Cud nie może zdarzyć się nawet ten jeden raz."
"Dziennik" pisze o Wałęsie na dwie nogi: "Rewolucja potrzebuje czytelnego symbolu, i nasza ten symbol znalazła. Zresztą, jeśli zbyt wygórowane mniemanie Wałęsy o własnej roli ma być ceną za wprowadzenie solidarnościowej rewolucji do europejskiego kanonu – po stokroć warto tę cenę zapłacić. Nie rezygnując ze szczegółowych historycznych obrachunków podejmowanych w gronie polskich historyków czy publicystów" – to fragment komentarza Piotra Zaremby. Publicysta dodaje też: "Źle się stało, że prezydent Kaczyński nie potrafił odróżnić Wałęsy kontrowersyjnego polityka od Wałęsy symbolu. Jego nieobecność na uroczystościach była zrozumiałym w kontekście wcześniejszych zdarzeń, ale jednak dysonansem. I źle się stało, że minister
Radosław Sikorski nie mógł sobie odmówić uwag o "moralnych karłach", którzy Wałęsę postponują. Widzę w tym już przedsmak przykrej wrzawy, która wielu z nas odbierze w przyszłym roku satysfakcję ze świętowania."
Właśnie za sprawą słów Sikorskiego gdańskie uroczystości zasłużyły na uwagę także "Naszego Dziennika". Niestety dopiero na stronie siódmej. Pierwsze trzy zajmuje opis święta stokroć większego: siedemnastych urodzin Radia Maryja. "Nasz Dziennik" drukuje życzenia kilku biskupów, wśród nich ordynariusza świdnickiego Ignacego Deca, który zaraził się od o. Rydzyka pociągiem do geotermii. "Cieszymy się i śledzimy badania geotermalne w Toruniu, zwłaszcza że dochodzą do nas informacje pozytywne, iż ta woda pod ziemią jest coraz cieplejsza. To bardzo odważne przedsięwzięcie. Podziwiamy Ojca Dyrektora, że zaryzykował, jest bardzo odważny, ale widać, że wszystkie te sprawy podejmuje pod Bożym natchnieniem i jest przekonany o słuszności tego w swoim sumieniu. Cieszymy się z każdego sukcesu odwiertów geotermalnych – to jest też jakaś próba pomocy Narodowi w tym trudnym czasie", pisze biskup Dec.
Kto wie, może na mszy św. z okazji osiemnastki Radia w procesji darów niesionych do ołtarza pojawi się już nie flakon wody geotermalnej, ale cały beczkowóz?

Lascia un comento

 

 

 

Puoi usare questi tag

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>