Print This Post Print This Post

Polonia-UE-Ucraina: un bilancio

Jak straciliśmy Ukrainę
Marcin Święcicki – b. minister w rządzie Tadeusza Mazowieckiego, b. prezydent Warszawy, członek Rady Krajowej PD, GW, 2009-03-31
W muzeum Czang Kaj-szeka w Tajpej wystawiona jest książka “Jak straciliśmy Daleki Wschód”. My, czyli Zachód. Po konflikcie gazowym między Moskwą a Kijowem czas już szykować książkę “Jak straciliśmy Ukrainę”.
W całej przestrzeni postsocjalistycznej nie ma kraju, który by z pełnym powodzeniem przeprowadził transformację, nie mając w perspektywie członkostwa w UE. Nie ma powodu uważać, iż Ukraina będzie w tej sprawie wyjątkiem. W Polsce i innych krajach wstępujących do Unii przez kilka lat każdy projekt ustawy związany z wymaganiami członkostwa był tłumaczony na angielski i wysyłany do Brukseli dla sprawdzenia zgodności z prawem europejskim. Posłowie uchwalali ustawy, nie rozumiejąc nieraz, o co w nich chodzi. Decydowała jedna przesłanka: bez przyjęcia rozwiązań europejskich nie będzie nas w Unii.
Takiego napędu Ukraina jest pozbawiona. Parlamentarzyści mówią: Po co przyjmować trudne ustawy wymagające ograniczenia pomocy publicznej, wyrzeczeń, wprowadzenia nowych standardów technicznych czy prawnych, skoro nikt nie obiecał, iż jak je się przyjmie, to Ukraina będzie w UE. Przez cztery lata od pomarańczowej rewolucji rządzące ekipy nie były w stanie przeprowadzić większości niezbędnych reform utrwalających zmiany prorynkowe i prodemokratyczne. Powstaje błędne koło: im większy chaos na Ukrainie, tym mniejsze szanse na zaproszenie do UE. A im mniejsze szanse, tym większy chaos. Ukraińskiej klasie politycznej można zarzucić bardzo wiele: uleganie oligarchom, brak szacunku dla prawa, nieumiejętność szukania kompromisu, populizm, ale odpowiedzialność za sytuację na Ukrainie i jej przyszłość spada też i na Zachód. Popełnione zostały ciężkie błędy.
Błąd pierwszy: Odmowa perspektywy członkostwa
Błąd drugi: Strefa Schengen
Błąd trzeci: Wojna gazowa
Błąd czwarty: Zawieszenie kredytu przez MFW
Błąd piąty dopiero nastąpi
Unia i Ukraina w ramach prac nad traktatem stowarzyszeniowym negocjują strefę wolnego handlu. Według zapowiedzi ma to być wolny handel plus, czyli coś więcej niż tradycyjne porozumienia o wolnym handlu. Mimo zachęcającej nazwy nie będzie to jednak wolny handel, jaki jest np. między Ukrainą a Rosją, negocjatorzy ustalili bowiem, że 5 proc. pozycji będzie wyłączonych z wolnego handlu. Chodzi o zablokowanie eksportu rolnego z Ukrainy do UE. Stracą konsumenci w Unii, stracą konsumenci i producenci ukraińscy. Eksperci Banku Światowego i FAO oceniają, że produkcja rolna Ukrainy może być podwojona. Otwarcie europejskiego rynku zbytu ściągnęłoby do ukraińskiego rolnictwa kapitały krajowe i zagraniczne. Rolnictwo ukraińskie i przemysł spożywczy dociągnęłyby do europejskich standardów fitosanitarnych. Wykluczenie rolnictwa ukraińskiego, dawnego spichlerza Europy, z wolnego handlu, zresztą wbrew zaleceniu Parlamentu Europejskiego, jest szkodliwym absurdem.
W zbliżających się wyborach prezydenckich i parlamentarnych prozachodnie nastawienie stanie się obciążeniem, a nie atutem. Widać to już dziś. Najbardziej prozachodni polityk Ukrainy prezydent Wiktor Juszczenko ma już tylko 3 proc. poparcia i nie ma żadnych szans na reelekcję. Prozachodnia do niedawna Julia Tymoszenko przestała mówić o wejściu do NATO, nie potępiła Rosji w czasie wojny z Gruzją, prosi Rosję o finansowe wsparcie, przegrała właśnie z kretesem lokalne wybory w Tarnopolu, jednym z mateczników jej partii. Opozycyjna Partia Regionów od dawna jest przeciw NATO, choć kiedyś nie wykluczała takiej opcji, i coraz mniej mówi o integracji z UE, a więcej o niezależności gospodarczej. Za zwrócenie uwagi rosyjskiemu ambasadorowi w Kijowie na niedyplomatyczne komentarze, które publicznie wygłaszał pod adresem przywódców ukraińskich, przedstawiciele Partii Regionów wsparci przez inne siły usunęli ze stanowiska szefa MSZ Wolodymyra Ohryzkę, orędownika wejścia Ukrainy do NATO i UE.
Wiemy z historii, jak potworne konsekwencje przyniosła dla samych Chin i całego Dalekiego Wschodu porażka prozachodnich sił. Jakie konsekwencje przyniesie odwrócenie się Ukrainy od Europy Zachodniej i wejście pod parasol rosyjski? Gospodarczy chaos pogłębi się. Zdobycze pomarańczowej rewolucji – wolność słowa i pluralizm polityczny – mogą być z czasem zagrożone. Prozachodni demokraci w Rosji zepchnięci zostali na margines. Oby podobny los nie spotkał liberałów ukraińskich.
Co robić, aby ten czarny scenariusz się nie spełnił?
1. W traktacie stowarzyszeniowym zawrzeć w preambule zapowiedź przyszłego członkostwa Ukrainy w UE.
2. Ustalić termin zniesienia wiz dla Ukraińców, a do tego czasu praktykować wydawanie wielokrotnych, i z maksymalnym czasem wykorzystania, wiz narodowych wszystkim, którzy nie naruszyli dotychczas polskich przepisów wizowych i zatrudnieniowych, bez konieczności udowadniania, na co im ta wiza potrzebna.
3. Zachęcić Komisję Europejską do wydania instrukcji negocjatorom, aby zaproponowali pełne otwarcie rynku unijnego na towary ukraińskie, w tym rolnicze. Jeszcze przez wiele lat bariery techniczne i standardy będą chronić rynek unijny przed znaczącym importem rolniczym z Ukrainy, ale zachęta do inwestycji w rolnictwo i przetwórstwo na Ukrainie będzie potężna.
4. Zachować warunki kontynuacji kredytowania przez MWF, ale odroczyć wdrożenie niektórych z nich na czas po wyborach, a na razie wspierać finanse Ukrainy. W międzyczasie starannie przygotować urealnienie taryf energetycznych, co wymaga zarówno określenia zasad osłony dla najbiedniejszych na okres przejściowy, jak i programu wyposażenia mieszkań w liczniki oraz możliwość regulacji zużycia energii cieplnej, bo większość mieszkań nie ma dziś takiej możliwości.
5. Reforma emerytalna, w tym podniesienie wieku emerytalnego – absolutnie niezbędne – też wymagają pilnego i dobrego przygotowania. Zadłużenie państwa ukraińskiego nie jest duże i przeznaczenie kilku miesięcy na dobre przygotowanie reform nie grozi niewypłacalnością w przyszłości. Natomiast zawieszenie programu IMF skutkuje już dziś utratą dopływu innych środków, w tym prywatnych inwestycji, co będzie miało gorsze skutki dla sprawy wypłacalności państwa, ukraińskich banków i przedsiębiorstw czy zadłużonej w dewizach ludności, niż przesunięcie o kilka miesięcy reformy taryf energetycznych i systemu emerytalnego.
LEGGI TUTTO

Lascia un comento

 

 

 

Puoi usare questi tag

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>