<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Polonia mon amour &#187; crimini-comunismo</title>
	<atom:link href="http://www.polonia-mon-amour.eu/category/comunismo-crimini/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.polonia-mon-amour.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 09 Sep 2010 14:01:20 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Un documentario sul Gulag</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/09/02/un-documentario-sul-gulag/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/09/02/un-documentario-sul-gulag/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Sep 2010 13:33:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[crimini-comunismo]]></category>
		<category><![CDATA[paesi-russia-urss]]></category>
		<category><![CDATA[post in italiano]]></category>
		<category><![CDATA[vedere film-foto-manifesti]]></category>
		<category><![CDATA[video]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=3803</guid>
		<description><![CDATA[L’arcipelago della morte Durata: 00:54:49 Andato in onda su Doc3 (Rai Tre) il: 19/08/2010 Non si è mai parlato molto dei gulag russi, delle purghe di Stalin e della repressione della dissidenza in Unione Sovietica, dove paradossalmente anche milioni di comunisti e di anarchici sono stati deportati. Attraverso la preziosissima testimonianza diretta di Grigorij Pomeranc [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>L’arcipelago della morte</strong><br />
Durata: 00:54:49<br />
Andato in onda su Doc3 (Rai Tre) il: 19/08/2010<br />
Non si è mai parlato molto dei gulag russi, delle purghe di Stalin e della repressione della dissidenza in Unione Sovietica, dove paradossalmente anche milioni di comunisti e di anarchici sono stati deportati. Attraverso la preziosissima testimonianza diretta di Grigorij Pomeranc &#8211; uno degli ultimi sopravissuti dei campi siberiani di Kolima, dove scomparvero quasi 3 milioni di persone &#8211; abbiamo finalmente accesso ad uno dei capitoli più oscuri e terribili della storia del secolo passato. <a href="http://www.rai.tv/dl/RaiTV/programmi/media/ContentItem-77588d40-0f8f-4551-a6aa-e0f4c282118e.html">Buona visione!</a></p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=3803">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/09/02/un-documentario-sul-gulag/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Vittime polacche della II guerra mondiale</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/23/vittime-polacche-della-ii-guerra-mondiale/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/23/vittime-polacche-della-ii-guerra-mondiale/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 May 2010 18:04:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[1939-1945 ww2]]></category>
		<category><![CDATA[crimini-comunismo]]></category>
		<category><![CDATA[crimini-nazismo-fascismo-franchismo]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=3524</guid>
		<description><![CDATA[Polska 1939–1945. Straty osobowe i ofiary represji pod dwiema okupacjami, pod red. Tomasza Szaroty i Wojciecha Materskiego, Warszawa 2009, 353 s., cena 30,00 zł Wybitni polscy historycy, pod kierunkiem redaktorów niniejszego tomu, prof. Wojciecha Materskiego i prof. Tomasza Szaroty, przedstawiają wyniki swych badań – tak analitycznych, cząstkowych, jak i syntetycznych – dążąc do wieloaspektowego ujęcia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/229/10489/Polska_19391945_Straty_osobowe_i_ofiary_represji_pod_dwiema_okupacjami.html">Polska 1939–1945. Straty osobowe i ofiary represji pod dwiema okupacjami</a>, pod red. Tomasza Szaroty i Wojciecha Materskiego, Warszawa 2009, 353 s., cena 30,00 zł<br />
</strong>Wybitni polscy historycy, pod kierunkiem redaktorów niniejszego tomu, prof. Wojciecha Materskiego i prof. Tomasza Szaroty, przedstawiają wyniki swych badań – tak analitycznych, cząstkowych, jak i syntetycznych – dążąc do wieloaspektowego ujęcia problemu polskich strat osobowych w okresie II wojny światowej. Jednocześnie przybliżają czytelnikom historię badań nad ustaleniem liczby ofiar śmiertelnych okupacji niemieckiej i sowieckiej w Polsce, skali i rodzaju represji, którym ludność polska i mniejszości narodowe II Rzeczypospolitej były poddawane przez naszych wspólnych ciemiężycieli. W 70. rocznicę wybuchu II wojny światowej sporządzenie takiego raportu historyków jest obowiązkiem wobec polskiego społeczeństwa.<br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;<br />
<strong><a href="http://www.silesia-schlesien.com/de/artikel/artikel/article/27/mgr-henryk-sporon-polnische-kriegsopfer-p//liczenie-ofiar-wojny.html">Liczenie ofiar wojny</a></strong><br />
IPN wydal książkę „Polska <strong>1939-1945</strong>. Straty osobowe i ofiary represji pod dwiema okupacjami“, z której wynika, że polskich ofiar wojny było nieco mniej, niż podają encyklopedie i podręczniki historii (najczęściej wymieniające liczbę 6.028 mln ofiar, w tym 3 mln Żydów – wg danych z 1947 r. Biura Odszkodowań Wojennych przy Prezydium Rady Ministrów). Liczba ta jak podał Kazimierz Latuch z GUS – już w latach 1949-1951 została skorygowana przez komisję przy Ministerstwie Finansów na 5.085 mln, ale do świadomości publicznej ta korekta nie przebiła się. <br />
Autorzy wstępu do publikacji IPN piszą o:<br />
- <strong>co najmniej 150 tys. obywateli II RP, którzy zginęli za okupacji sowieckiej (w latach 1939-1941 i 1944-1945)</strong><br />
oraz<br />
- <strong>5,47- 5,67 mln Polaków i Żydów, obywateli polskich, którzy zginęli z rąk Niemców. </strong><br />
Ofiar jest więc o ok. 210-410 tys mniej niż policzyło BOW, choć znacznie więcej niż przyjęła komisja przy Ministerstwie Finansów. Ciekawe jest to, że <strong>w 350-stronicowej publikacji IPN nie wyjaśniono w jaki sposób historycy doszli do tej nowej liczby</strong>:  -Podpisałem się pod wstępem do książki nie jako badacz, ale jako inicjator projektu rzetelnego zbadania polskich strat – mówi Zbigniew Gluza, prezes Karty. Dziś przyznaje, że już tam powinno się zaznaczyć, że <strong>nowa liczba ofiar nie obejmuje strat wśród 8,1 mln obywateli II RP &#8211; członków mniejszości narodowych: Ukraińców, Białorusinów, Litwinów, Niemców, Rosjan, Czechów i Romów.  A niektórzy badacze liczbę ofiar wśród tych mniejszości szacują na milion.</strong> Wygląda na to, że IPN stal się mimowolnym kontynuatorem dyrektywy Bermana, zgodnie z którą BOW podało <strong>tylko liczbę ofiar wojny narodowości polskiej i żydowskiej. <br />
</strong>W 70 lat po wybuchu wojny warto było się pokusić o rzetelne <strong>policzenie ofiar wśród wszystkich obywateli II RP., a także policzyć ofiary nie tylko okupacji niemieckiej i sowieckiej, ale także wzajemnych mordów pomiędzy Polakami, jak też pomiędzy Polakami a członkami zamieszkujących II RP mniejszości.</strong> (MH-Polityka)</p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=3524">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/23/vittime-polacche-della-ii-guerra-mondiale/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sui processi ai criminali della II guerra mondiale</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/19/sui-processi-ai-criminali-della-ii-guerra-mondiale/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/19/sui-processi-ai-criminali-della-ii-guerra-mondiale/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 May 2010 12:01:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[crimini-comunismo]]></category>
		<category><![CDATA[crimini-nazismo-fascismo-franchismo]]></category>
		<category><![CDATA[memoria ritrovata-a-est]]></category>
		<category><![CDATA[post in inglese]]></category>
		<category><![CDATA[totalitarismi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=3493</guid>
		<description><![CDATA[The pictures of old people sitting in court &#8211; when their fragile health actually allows them to appear in court &#8211; are truly sad. However this is not about persecuting old people but about establishing historical truth.  &#8230; We should not remain caught up in the past but the events need to be clarified&#8230; Totalitarian [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">The pictures of old people sitting in court &#8211; when their fragile health actually allows them to appear in court &#8211; are truly sad. However this is not about persecuting old people but about establishing historical truth.  &#8230; We should not remain caught up in the past but the events need to be clarified&#8230; Totalitarian past needs to be explained.</p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=3493">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/19/sui-processi-ai-criminali-della-ii-guerra-mondiale/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Vasilij Grossman, Vita e destino</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/11/vasilij-grossman-vita-e-destino/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/11/vasilij-grossman-vita-e-destino/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 May 2010 14:56:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[crimini-comunismo]]></category>
		<category><![CDATA[crimini-nazismo-fascismo-franchismo]]></category>
		<category><![CDATA[leggere libri-racconti-poesie]]></category>
		<category><![CDATA[paesi-russia-urss]]></category>
		<category><![CDATA[post in italiano]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=3433</guid>
		<description><![CDATA[Un amico mi dice che sta &#8220;scoprendo&#8221; Vasilij Grossman, Vita e destino, riproposto in Italia nella  traduzione di Claudia Zonghetti, Adelphi, 2008 &#8211; Mi cita per telefono. &#8220;la vita prima del lager non poteva non essere felice&#8221;. VEDI anche il Centro Studi  Vita e Destino Vasilij Grossman. &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212; OPERE DI GROSSMAN TRADOTTE IN ITALIANO • Tutto [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Un amico mi dice che sta &#8220;scoprendo&#8221; Vasilij Grossman, <em>Vita e destino,</em> riproposto in Italia nella  traduzione di Claudia Zonghetti, Adelphi, 2008 &#8211; Mi cita per telefono. &#8220;la vita prima del lager non poteva non essere felice&#8221;. VEDI anche il <a href="http://www.grossmanweb.eu/home.asp">Centro Studi  Vita e Destino Vasilij Grossman.<br />
</a>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;<br />
OPERE DI GROSSMAN TRADOTTE IN ITALIANO<br />
• <em>Tutto scorre,</em> tr. it. di G. Venturi, Adelphi, Milano 1987; <em>Tutto scorre</em>, tr. it. di P. Zveteremic, Mondadori, Milano 1970.<br />
• <em>Vita e destino</em>, tr. it. di C. Bongiorno, Jaca Book, Milano 1984.<br />
•  <em>Fosforo</em>, tr. it. di M. Curletto, Il Nuovo Melangolo, Genova 1991.<br />
• <em>L’eterno riposo e altri racconti</em>, tr. it. a cura di L. Aviroviç, Hefti Edizioni, Milano 1995.<br />
• «Tempesta d’autunno» inserto di «Tempi», n. 12, 2 apr. 1997.<br />
• «La Madonna Sistina» in «La Nuova Europa», n. 4, 1997 (274), pp. 73ss.<br />
•  <em>Anni di guerra</em>, tr. it. di M. Bellini, l’ancora, Napoli 1999.<br />
• <em>Il libro nero. Il genocidio nazista nei territori sovietici 1941-1945</em> (con I. Erenburg), tr. it. di L. Vanni, Mondadori, Milano 1999.<br />
• «La strada» in «La Nuova Europa», n. 5, 2005 (323), pp. 16ss.<br />
• <em>La Madonna di Treblinka</em>, Medusa Edizioni, Napoli 2007.<br />
• <em>Le ossa di Berdicev. La vita e il destino di Vasilij Grossman</em>, trad. it di R. Franzini Tibaldeo e M. Cai, Marietti 1820, Genova-Milano 2009.</p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=3433">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/11/vasilij-grossman-vita-e-destino/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sul cappelano di Solidarnosc</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/07/sul-cappelano-di-solidarnosc/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/07/sul-cappelano-di-solidarnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 May 2010 13:46:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[1980-oggi solidarnosc]]></category>
		<category><![CDATA[1981 legge marziale-jaruzelski]]></category>
		<category><![CDATA[crimini-comunismo]]></category>
		<category><![CDATA[personaggi]]></category>
		<category><![CDATA[pl-chiesa-religione-fede-gp2]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=3396</guid>
		<description><![CDATA[P. POPIELUSZKO SARA BEATIFICATO IL 6 GIUGNO La beatificazione del padre Jerzy Popieluszko, il capellano del sindacato Solidarnosc, ucciso nel 1984 avrà, luogo a Varsavia il 6 giugno prossimo in presenza dell&#8217;arcivescovo Angelo Amato, prefetto della Congregazione delle Cause dei Santi del Vaticano. Lo scorso dicembre il Papa ha firmato il decreto del martirio di [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>P. POPIELUSZKO SARA BEATIFICATO IL 6 GIUGNO</strong><br />
La beatificazione del padre Jerzy Popieluszko, il capellano del sindacato Solidarnosc, ucciso nel 1984 avrà, luogo a Varsavia il 6 giugno prossimo in presenza dell&#8217;arcivescovo Angelo Amato, prefetto della Congregazione delle Cause dei Santi del Vaticano. Lo scorso dicembre il Papa ha firmato il decreto del martirio di Popieluszko.<br />
Kazimierz Nycz, arcivescovo di Varsavia, ha precisato che la data della beatificazione è stata scelta dalla Santa Sede e che essa cade nella Giornata della gratitudine stabilita dalla Chiesa polacca per ricordare la riconquista dell&#8217;indipendenza e della libertà del popolo polacco nel 1989. D&#8217;intesa con le autorità municipali, la cerimonia di beatificazione del capellano di Solidarnosc si svolgerà nel centro di Varsavia sulla Piazza Maresciallo Jozef Pilsudski (già Piazza della Vittoria), la stessa che nel giugno 1979 ha visto oltre un milione dei polacchi giunti per la messa celebrata da Papa Giovanni Paolo II nel suo primo pellegrinaggio in Polonia. Dopo la cerimonia del 6 giugno le reliquie di Popieluszko saranno accompagnate con una processione religiosa per essere depositate nella cripta del Tempio della Provvidenza, in via di costruzione nel quartiere Wilanow di Varsavia.<br />
<em>Presentiamo l’articolo pubblicato su</em> L’Osservatore Romano<em> l’anno scorso in occasione del venticinquesimo anniversario del martirio del cappellano di Solidarnosc.</em><br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-<br />
<strong>Come si giustizia un prete degli operai<br />
A venticinque anni dall’uccisione di padre Jerzy Popieluszko </strong><br />
di <a href="http://www.vatican.va/news_services/or/home_ita.html">Wlodzimierz Redzioch</a>, L&#8217;Osservatore Romano &#8211; 19/20 ottobre 2009<br />
Il 19 ottobre 1984 padre Jerzy Popieluszko, un giovane prete di Varsavia della parrocchia di San Stanislao Kostka, fu invitato nella città di Bydgoszcz, per partecipare all&#8217;incontro di preghiera del locale circolo della pastorale operaia. Prima celebrò la santa messa, poi commentò i misteri dolorosi del rosario. Finì con le seguenti parole: &#8220;Preghiamo per essere liberi dalla paura e dallo spavento ma, prima di tutto, per essere liberi dal desiderio di vendetta e di violenza&#8221;. Dopo l&#8217;incontro, padre Jerzy decise di ritornare a casa, malgrado l&#8217;ora fosse tarda. Viaggiava nella macchina guidata da un certo Waldemard Chrostowski. Nelle vicinanze di un paesino chiamato Górsk la loro automobile fu fermata dalla polizia stradale &#8211; ma erano agenti dei servizi di sicurezza polacchi. Questi ultimi dopo aver ammanettato l&#8217;autista, stordirono il sacerdote con un colpo alla testa, lo imbavagliarono, lo buttarono nel portabagagli e ripartirono subito. Chrostowski in qualche modo riuscì a scappare dalla macchina in corsa e diede l&#8217;allarme del rapimento. La fuga dell&#8217;autista del padre Popieluszko non fece cambiare il piano criminale dei servizi di sicurezza: gli agenti massacrarono di botte il prete &#8211; il medico che avrebbe poi fatto l&#8217;autopsia sul cadavere confessò che non aveva mai visto un uomo con lesioni interne simili &#8211; lo incaprettarono e lo buttarono nella Vistola con un sacco pieno di sassi legato a una gamba.<br />
Il telegiornale della sera del 20 ottobre diede breve notizia del rapimento del sacerdote. Subito dopo per il rapito fu celebrata una messa nella chiesa di San Stanislao Kostka e cominciò la veglia perpetua: migliaia di persone pregarono giorno e notte per riavere salvo padre Jerzy. Purtroppo, il 30 ottobre arrivò la drammatica notizia del ritrovamento del corpo del sacerdote e il 3 novembre si svolsero a Varsavia i funerali della vittima. Più di cinquecentomila persone venute da tutta la Polonia parteciparono nel più assoluto silenzio ai funerali di Popieluszko, che per i polacchi divenne il simbolo della lotta per la verità, della lotta disarmata del bene contro il male del sistema totalitario comunista.<br />
Il futuro cappellano di &#8220;Solidarnosc&#8221; era nato il 14 settembre 1947 nel villaggio Okopy nella Polonia nord-orientale (vicino a Bialystok) in una famiglia profondamente religiosa. Il clima di spiritualità creato dai suoi genitori, Marianna e Wladyslaw, lo aveva plasmato dall&#8217;infanzia e questo favorì la maturazione della sua vocazione sacerdotale. Così, dopo la maturità, entrò nel seminario maggiore di Varsavia e iniziò a frequentare i corsi di filosofia e teologia.<br />
A quei tempi le autorità comuniste tentavano di creare ogni sorta di ostacoli alla formazione dei seminaristi e cercavano in tutti i modi di indurli a rinunciare agli studi teologici. Prima di tutto facevano fare loro due anni di un duro servizio militare obbligatorio nelle unità speciali create appositamente per gli alunni dei seminari. Per questo all&#8217;inizio del secondo anno di studio Popieluszko fu chiamato alle armi e svolse il servizio di leva negli anni 1966-68 a Bartoszyce. Questo cosiddetto servizio militare consisteva in inutili esercitazioni: gli alunni dovevano scavare le trincee per riempirle di terra subito dopo; dovevano trascinarsi per terra, di preferenza nel fango, ma, prima di tutto, erano obbligati a partecipare ai continui corsi d&#8217;indottrinamento politico. Qualcuno non resisteva alle vessazioni e crollava psicologicamente rinunciando al sacerdozio, ma questo non fu il caso di Popieluszko. L&#8217;alunno non nascondeva mai le sue convinzioni religiose. Anzi si può dire che in questa difficile situazione divenne una specie di leader spirituale promuovendo iniziative e momenti di preghiera. Ma pagò a caro prezzo questo suo atteggiamento. Spesso veniva punito: una delle punizioni consisteva nel rimanere per ore in piedi con tutto l&#8217;equipaggiamento &#8211; pesante fino a trenta chili e a piedi scalzi anche d&#8217;inverno &#8211; un&#8217;altra umiliante pena consisteva nel pulire con lo spazzolino da denti i bagni della caserma. Due anni di vessazioni di questo tipo non indebolirono psicologicamente e moralmente Popieluszko, ma ne minarono gravemente la salute.<br />
In seminario trattò con grande serietà la sua preparazione al sacerdozio e coltivò la vita di preghiera. Bisogna peraltro dire che nello studio all&#8217;inizio faceva fatica e solo negli ultimi due anni di studi migliorò nettamente, particolarmente in campo biblico e dogmatico.<br />
Popieluszko fu ordinato sacerdote nel 1972 e subito cominciò il ministero pastorale in alcune parrocchie nei pressi di Varsavia; negli anni 1979 e 1980 si occupò della pastorale per gli studenti nella chiesa universitaria di Sant&#8217;Anna. Purtroppo, le sue condizioni di salute erano sempre precarie e nel 1980 fu accettato come residente nella parrocchia di San Stanislao Kostka della capitale da padre Teofil Bogucki, un parroco molto dinamico e conosciuto. Erano i tempi dei grandi cambiamenti politici e sociali, i tempi del sindacato &#8220;Solidarnosc&#8221;. Siccome la parrocchia si trovava non lontano dalle grandi acciaierie, Popieluszko cominciò &#8211; dietro mandato del suo vescovo &#8211; a prestare assistenza pastorale agli operai. Era un&#8217;esperienza nuova che all&#8217;inzio lo rendeva perplesso perché non conosceva il mondo operaio. Ma gli operai accettarono benissimo quel piccolo e malaticcio sacerdote dalla debole voce che li confessava, celebrava per loro l&#8217;Eucaristia e, talvolta, battezzava qualcuno di loro che si fosse convertito.<br />
Quando il 13 dicembre del 1981 fu dichiarata in Polonia la legge marziale, padre Jerzy organizzò nella parrocchia le celebrazioni eucaristiche chiamate &#8220;Messe per la Patria&#8221;. Già qualche anno prima il parroco Bogucki aveva introdotto nella parrocchia la tradizione della celebrazione della messa serale dell&#8217;ultima domenica del mese per le intenzioni della patria. Padre Popieluszko continuò questa tradizione anche nello &#8220;stato di guerra&#8221;. Alle sue messe il sacerdote attirava masse di persone attratte dalla sua bontà, dal suo atteggiamento aperto agli altri, dal suo modo di parlare. Le sue messe per la patria divennero conosciute non soltanto a Varsavia ma in tutta la Polonia &#8211; a esse partecipavano anche 15-20 mila persone &#8211; e perciò padre Jerzy divenne un personaggio conosciuto, e per questo scomodo, per le autorità comuniste.<br />
Egli però non era un attivista sociale o politico, ma un sacerdote cattolico fedele al Vangelo. Quanto proclamava era contenuto nella dottrina sociale della Chiesa, negli insegnamenti di Giovanni Paolo II e del defunto primate polacco cardinale Stefan Wyszynski. Ma poiché ogni sistema totalitario si regge sulla paura e sull&#8217;intimidazione, e invece padre Jerzy liberava la gente dalla paura del sistema, era considerato dai comunisti un nemico mortale.<br />
Il caso del cappellano di Solidarnosc è un esempio eloquente di come la lotta con la religione prevedesse anche l&#8217;eliminazione fisica dei &#8220;nemici&#8221;.<br />
Il 24 settembre 1984 i capi dei servizi segreti polacchi presero la decisione di chiudere definitivamente il &#8220;caso Popieluszko&#8221;. Furono preparate più varianti: il primo attentato compiuto il 13 ottobre durante il viaggio da Danzica a Varsavia non riuscì, il secondo sì. E il 19 ottobre il prete fu rapito, torturato e buttato nella Vistola. Gli assassini &#8211; Piotrowski, Chmielewski, Pêkala &#8211; facevano parte dei reparti speciali del Ministero degli Interni. I membri dei reparti speciali &#8211; persone profondamente indottrinate, convinte di agire per il bene del sistema comunista e della patria &#8211; erano destinate per le azioni particolarmente &#8220;sporche&#8221; e &#8220;delicate&#8221;. Per essi assassinare un prete, nemico ideologico, era una cosa normale, e &#8211; più ancora &#8211; lodevole.Così lo fecero con inaudita brutalità anche in odio alla fede che il prete rappresentava. Dobbiamo aggiungere che i veri mandanti del delitto, raccontato con macabri dettagli dagli assassini nel corso di un drammatico processo, non furono mai giudicati. Gli imputati furono condannati, ma con la pena ridotta. Ora sono già usciti dal carcere.<br />
A partire dal giorno del ritrovamento del corpo prese a diffondersi la fama di santità del martire. Cominciarono a succedersi notizie su numerose grazie attribuite alla sua intercessione e con esse anche le richieste di aprire la causa canonica di beatificazione. Tale processo indetto dal cardinale Józef Glemp, primate e arcivescovo di Varsavia, cominciò l&#8217;8 febbraio del 1997. La fase diocesana dell&#8217;inchiesta durò quattro anni poi la documentazione fu mandata in Vaticano presso la Congregazione della Cause dei Santi e aperta il 3 maggio 2001. Nel mese di ottobre 2008 l&#8217;arcivescovo di Varsavia Kazimierz Nycz ha portato al Santo Padre una copia della Positio con una lettera postulatoria di tutto l&#8217;episcopato polacco.</p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=3396">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/07/sul-cappelano-di-solidarnosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dall&#8217;Osservatore Romano due articoli sulla seconda guerra mondiale e la Shoah</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/06/witold-pilecki-volontario-per-auschwitz/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/06/witold-pilecki-volontario-per-auschwitz/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 May 2010 13:30:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[1939-1945 ww2]]></category>
		<category><![CDATA[crimini-comunismo]]></category>
		<category><![CDATA[crimini-nazismo-fascismo-franchismo]]></category>
		<category><![CDATA[genocidio-shoah-auschwitz]]></category>
		<category><![CDATA[polacchi-ebrei]]></category>
		<category><![CDATA[post in italiano]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=3380</guid>
		<description><![CDATA[Volontario per Auschwitz offresi Wlodzimierz Redzioch, L&#8217;Osservatore Romano, venerdì 23 aprile 2010 «Chi può andare volontario ad Auschwitz?». Sembra una battuta irriverente e di cattivo gusto, invece era la serissima domanda che nel 1940 si ponevano i vertici della resistenza polacca nella Polonia occupata dai nazisti intenti a scoprire che cosa succedeva nel famigerato lager. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Volontario per Auschwitz offresi</strong><br />
<a href="http://www.vatican.va/news_services/or/home_ita.html">Wlodzimierz Redzioch</a>, L&#8217;Osservatore Romano, venerdì 23 aprile 2010<br />
«Chi può andare volontario ad Auschwitz?». Sembra una battuta irriverente e di cattivo gusto, invece era la serissima domanda che nel 1940 si ponevano i vertici della resistenza polacca nella Polonia occupata dai nazisti intenti a scoprire che cosa succedeva nel famigerato lager. Il volontario che accettò quella missione, apparentemente impossibile, si chiamava Witold Pilecki, capitano di cavalleria, nella resistenza dopo la disfatta della Polonia nel 1939. Pilecki, da militare, lo fece per grande senso del dovere e per l&#8217;amore della patria che contemplava anche l&#8217;estremo sacrificio.<br />
Non era un uomo dalla vita spericolata. Questo soldato esemplare era felicemente sposato, padre di due figli, amava l&#8217;arte (scriveva poesie e dipingeva), parlava perfettamente francese, tedesco e russo. Ma quest&#8217;uomo «normale» fece ciò che nessuno aveva fatto prima di lui: scese nell&#8217;inferno di Auschwitz per raccontare al mondo, cosa accadeva in quei gironi danteschi concepiti dalla follia nazista.<br />
Il 19 settembre 1940, a 38 anni, si fece arrestare sotto falso nome dalla Gestapo. Qualche giorno più tardi davanti a questo «prigioniero volontario» si spalancarono le porte del campo di concentramento con la famosa scritta: <em>Arbeit macht frei.</em> Lo scopo della missione era di organizzare il movimento di resistenza anche lì, in quel luogo dannato, e di far sapere all&#8217;esterno cosa succedeva esattamente nel campo.<br />
Il suo fu il primo documento arrivato dai campi di concentramento agli Alleati. I suoi rapporti venivano recapitati, tramite una catena di corrieri, al Governo polacco in esilio a Londra, che successivamente informava le cancellerie dei Paesi alleati, in primo luogo quelle della Gran Bretagna e degli Stati Uniti. Tali rapporti riguardavano le sorti dei prigionieri di guerra e lo sterminio degli ebrei.<br />
Malgrado fame, lavoro massacrante, percosse, polmonite e tifo, Pilecki riuscì nella sua «missione impossibile» grazie alla sua salute di ferro, astuzia, abilità e tanta, tanta fortuna. Nel 1943 riuscì a evadere da Auschwitz e, successivamente, partecipò alla rivolta di Varsavia del 1944.<br />
Purtroppo, la rivolta dei polacchi finì con la sconfitta e la distruzione della capitale che divenne un gigantesco cumulo di macerie. Pilecki fu di nuovo imprigionato dai nazisti, questa volta a Lamsdorf e Murnau, dove rimase fino alla fine della seconda guerra mondiale. Tornò poi in Polonia, ma non sarebbe stata la patria — libera e democratica — dei suoi ideali: il totalitarismo comunista aveva sostituito quello nazista.<br />
Giovanni Paolo II nel suo messaggio per il 50° anniversario della conquista di Montecassino così scrive della situazione della Polonia in quel periodo: «(Noi Polacchi) ci siamo trovati, pur alleati della coalizione vincente, nella situazione degli sconfitti, ai quali è stato imposto per oltre quarant&#8217;anni il dominio dell&#8217;Est nell&#8217;ambito del blocco sovietico. E così per noi la lotta non ha avuto termine nel 1945; è stato necessario riprenderla daccapo».<br />
Ma contrastare il regime comunista fu difficile e pericoloso. Presto Pilecki si trovò nel mirino dell&#8217;apparato repressivo comunista: fu imprigionato e, in un processo farsa, condannato a morte come traditore», «agente imperialista», «nemico del popolo». Il 25 maggio 1948 fu ammazzato con un colpo alla nuca nella squallida cella della prigione di Varsavia: la fine di Pilecki è identica a quella delle decine di migliaia di ufficiali polacchi trucidati a Katyń. Per il regime comunista le persone come Pilecki erano pericolose anche da morte: per questo motivo il corpo del valoroso capitano fu sepolto di nascosto in un prato del cimitero di Varsavia e non si sa dove si trovino i suoi resti mortali.<br />
Per di più egli fu condannato alla damnatio memoriae perché ritenuto da tutti eroe scomodo: Pilecki testimonia che le cancellerie del mondo sapevano benissimo, tramite lui e la resistenza polacca, cosa succedeva. Sapevano e non reagivano. Nel già ricordato messaggio Giovanni Paolo II dice ancora: «Bisogna ricordare quanti furono uccisi per mano anche delle istituzioni polacche e dei servizi di sicurezza, rimasti al servizio del sistema imposto dall&#8217;Est. Bisogna almeno ricordarli davanti a Dio e alla storia».<br />
Un valido contributo per ricordare Witold Pilecki oggi lo dà il volume di Marco Patricelli<em> Il Volontario</em> (Roma-Bari, Laterza, 2010) che ricostruisce la vicenda di quest&#8217;uomo straordinario ritenuto dallo storico Michael Foot uno dei sei più grandi eroi della seconda guerra mondiale. Nondimeno l’anno scorso un gruppo di europarlamentari polacchi propose di stabilire una Giornata Internazionale degli Eroi della Lotta contro i Totalitarismi, nel giorno della morte di Pilecki, il 25 maggio. Ma il Parlamento Europeo bocciò la proposta.<br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;<br />
<strong>La cattiva coscienza di chi accusa Pio XII</strong><br />
<em>La spartizione della Polonia del 1939 e i silenzi consapevoli degli Alleati di fronte alla tragedia della Shoah</em><br />
di <a href="http://www.vatican.va/news_services/or/home_ita.html">Raffaele Alessandrini</a>, tratto da L&#8217;Osservatore Romano del 23 aprile 2010<br />
L&#8217;antica favola del lupo e dell&#8217;agnello insegna che quando il forte si lagna lanciando accuse al più debole, magari strepitando di aver subito da lui improbabili torti, sta preparandosi a divorarlo. Le corrispondenze storiche sono numerose sia pure con le debite varianti: talvolta i lupi sono più di uno. Per di più alla scena cruenta possono esservi altri testimoni diversamente cointeressati. Questi ultimi, pur essendo consapevoli che il debole, ormai privato brutalmente dei propri diritti, sta soccombendo alle brame fameliche del prepotente, restano a guardarne il sacrificio con calcolata inerzia. E dire che avrebbero argomenti e mezzi per impedire o limitare lo scempio. Quando poi il precipitare degli eventi li costringe a intervenire &#8211; poiché la fame del predatore non si placa &#8211; si trovano a loro volta prigionieri della logica pragmatica della violenza e della sopraffazione per la quale vi saranno moltissimi altri deboli e innocenti a pagare il prezzo più alto e atroce. L&#8217;invasione nazista della Polonia del 1° settembre 1939 che diede l&#8217;avvio alla seconda guerra mondiale è certo un esempio evidente di questo. Ma lo sono anche il disinteresse per gli ebrei e il loro consapevole abbandono da parte degli Alleati nonostante fossero pienamente al corrente dei piani hitleriani di &#8220;soluzione finale&#8221;. Lo ha ricordato anche un ampio servizio di Claude Weill su &#8220;Le Nouvel Observateur&#8221; del 4-10 marzo 2010 (pp. 16-28) nel quale risalta la polemica tra il regista e intellettuale parigino Claude Lanzmann, l&#8217;autore del famoso lungometraggio-fiume &#8211; nove ore &#8211; Shoah (1985) e il romanziere Yannik Haenel che nel settembre 2009 ha pubblicato il volume Jan Karski (Gallimard) dedicato a un eroe della resistenza polacca al nazismo che &#8211; infiltratosi in un campo di sterminio (e non sarebbe stato il solo polacco a farlo) &#8211; mise sull&#8217;avviso il presidente Franklin D. Roosevelt alla Casa Bianca degli orrori in atto.<br />
Haenel sostiene pertanto che &#8220;nel 1945 non ci furono vincitori né vinti, ma solo dei complici e dei mentitori&#8221;. Lanzmann ribatte dal canto suo che gli ebrei durante il conflitto non erano il &#8220;centro del mondo&#8221;". Ora è indubbio che gli Alleati conoscessero da tempo la mostruosa realtà della Shoah come pure la sua entità. Come è stato ricordato a suo tempo anche dal nostro giornale (14 agosto 2009), Henry Morgenthau junior, ministro del Tesoro statunitense durante la guerra, disponeva di prove sufficienti per dire che fin dall&#8217;agosto del 1942 a Washington si sapeva che i nazisti avevano progettato di sterminare tutti gli ebrei dall&#8217;Europa e che &#8220;solo l&#8217;incapacità, l&#8217;indolenza e gli indugi burocratici dell&#8217;America impedirono la salvezza di migliaia di vittime di Hitler&#8221; mentre, oltre Atlantico, &#8220;il Ministero degli Esteri inglese si preoccupava di più di politica che di carità umana&#8221;.<br />
Vi è inoltre da considerare come la cattiva coscienza storiografica, o parastoriografica, al servizio delle potenze, tenda a celare talune responsabilità e coperture dettate dal più gelido e spregiudicato pragmatismo politico, sviando per quanto possibile l&#8217;attenzione pubblica su più indifesi capri espiatori.<br />
Le maggiori potenze d&#8217;Europa, Inghilterra e Francia, che avevano tenuto un contegno inerte e perfino acquiescente di fronte all&#8217;Anschluss (l&#8217;annessione dell&#8217;Austria del marzo 1938) e all&#8217;invasione della Cecoslovacchia &#8211; prima la conquista dei Sudeti, poi, nel marzo 1939, fu la volta della Boemia e della Moravia &#8211; non si discostarono dalla loro condotta passiva. Ora l&#8217;intesa Molotov-Ribbentrop conteneva anche clausole segrete in base alle quali di lì a poco i due lupi si sarebbero ferocemente spartiti le spoglie sanguinanti della Polonia oltreché i territori della Finlandia, dell&#8217;Estonia, della Lettonia, della Lituania e della Bessarabia rumena. E tuttavia il pretesto per aggredire la Polonia era evidente e consisteva com&#8217;è noto, nel rifiuto polacco di subire un torto lasciando includere nella Germania la città di Danzica con l&#8217;autostrada extraterritoriale e la linea ferroviaria che univa la Germania e la Prussia Orientale.<br />
Il 24 agosto 1939 vi fu solo un&#8217;unica autorità mondiale a levare alta la voce e a incitare gli uomini di buona volontà alla riconciliazione e al dialogo: &#8220;Nulla è perduto con la pace, tutto può esserlo con la guerra!&#8221;. Ma più che parlare alle coscienze e a spendersi in una articolata e intensissima azione diplomatica, protrattasi perfino nel crepuscolo stesso delle speranze, il Papa Pio XII e i suoi più stretti collaboratori non potevano fare, e rimasero inascoltati.<br />
Il Vaticano &#8211; come Stalin avrebbe un giorno sarcasticamente osservato &#8211; non ha divisioni da mettere in campo. Invece il 1° settembre 1939 la Germania aggredì la Polonia senza preavviso e il 17 settembre, da est, scattò l&#8217;aggressione sovietica. I tedeschi forti di un milione e mezzo di soldati misero in campo 2800 carri armati, 2000 aerei e 11000 cannoni; i sovietici attaccarono con cinquecentomila uomini, 5000 carri armati, 3000 aerei e 13. 500 cannoni. I polacchi potevano opporre un milione di uomini, 800 carri armati, 400 aerei e 4500 cannoni. E tuttavia resistettero per 35 giorni a fronteggiare da soli forze tanto soverchianti.<br />
Vale la pena ripercorrere alcuni momenti anticipatori dello scoppio della seconda guerra mondiale alla luce dei documenti. Nel recente volume <em>Polish documents on Foreign Policy</em> curato da Wlodzmierz Borodziej e Slawomir Debski (Warsaw, The Polish Institute of International Affairs, 2009) è trascritto in data 2 agosto 1939 il rapporto dell&#8217;ambasciatore di Polonia presso la Santa Sede Kaziermiez Papée al ministro degli Affari esteri dell&#8217;udienza avuta con Pio XII il 24 luglio precedente in occasione della presentazione delle sue credenziali. Dopo il discorso ufficiale il Papa si era trattenuto con l&#8217;ambasciatore per un&#8217;altra mezz&#8217;ora a parlare in termini informali della situazione internazionale illustrando gli sforzi di mediazione della Santa Sede in favore della pace benché fosse &#8220;molto difficile fare qualcosa a Berlino&#8221;. Ma il Papa diceva di più. Egli non manifestava alcuna fiducia ricordando &#8211; sono parole dell&#8217;ambasciatore &#8211; come l&#8217;anno precedente, alla fine di settembre, il cancelliere Hitler dopo l&#8217;annessione dei Sudeti avesse detto che la Germania non avrebbe avanzato altre rivendicazioni sui territori europei. Ma che cosa resta di tutto questo oggi? si chiedeva Pio XII. &#8220;Al momento è Danzica, ma domani sarà altro&#8221;.<br />
Le rassicurazioni verbali sulle quali Hitler diceva di basare la propria politica erano infatti state regolarmente smentite per ben due volte: prima con l&#8217;occupazione della Boemia e della Moravia e poi riguardo all&#8217;atteggiamento tenuto nei confronti del Sud Tirolo dove il cancelliere Hitler si stava mostrando pronto a strumentalizzare a proprio favore il concetto della purezza razziale germanica della popolazione. La Chiesa in Germania e soprattutto l&#8217;Azione cattolica &#8211; lamentava Pio XII &#8211; dovevano fare i conti con ostacoli continui: ci si poteva esprimere solo in ambito religioso e &#8220;neppure tanto&#8221;. Ma ciò che veramente risulta al vertice delle preoccupazioni di Papa Pacelli è la sorte della Polonia che tanto dall&#8217;est come dall&#8217;ovest egli vedeva ormai stretta tra due blocchi: l&#8217;uno anticristiano e l&#8217;altro acristiano. In poche parole egli temeva che un avvicinamento germano-sovietico avrebbe portato non solo alla guerra in Europa. ma che, in caso di uno scontro portato dalla Germania alle altre potenze del continente, vi sarebbe stato alla fine il bolscevismo a rivestire le parti del tertius gaudens che, tenutosi inizialmente ai margini del conflitto, avrebbe potuto godere dei vantaggi della situazione intervenendo al momento opportuno ai danni degli altri due contendenti sfiancati dalla lotta per imporsi definitivamente sull&#8217;Europa (cfr. pp. 335-338).<br />
In una nota in data 16 agosto 1939 il cardinale Luigi Maglione, segretario di Stato di Pio XII, riferisce di un colloquio con l&#8217;ambasciatore di Polonia che lo ha messo al corrente dello scambio di note di protesta tra il suo Paese e la Germania e si ribadisce che la questione di Danzica non è altro che un pretesto per attaccare la Polonia. &#8220;La Polonia è calma, attende con tranquillità l&#8217;attacco ed è sicura di essere soccorsa dalle Potenze occidentali. L&#8217;ambasciatore non teme complicazioni da parte della Russia&#8221;. Poi la nota del cardinale Maglione prosegue: &#8220;Notizie d&#8217;altra fonte mi confermano che la questione di Danzica è un pretesto per la Germania e che questa si propone di fare una guerra di sterminio alla Polonia. Si pensa che è d&#8217;intesa con la Russia per una spartizione della povera Polonia.<br />
Si illudono a Berlino che né l&#8217;Inghilterra, né la Francia interverranno per la Polonia&#8221; (cfr. <em>Actes et documents du Saint Siège relatifs à la Seconde Guerre Mondiale</em>, Città del Vaticano, Libreria Editrice Vaticana, 1970, ristampa corretta e ampliata, i, pp. 214-215). In realtà Berlino non s&#8217;illudeva affatto, poiché sapeva di poter agire senza disturbi esterni.<br />
Nel suo intervento agli ufficiali della Wehrmacht del 22 agosto 1939, Hitler così aveva presentato gli obbiettivi da realizzare in Polonia: &#8220;La nostra forza è la nostra rapidità e la nostra brutalità (&#8230;) mi è indifferente quali voci farà circolare su di me la debole civilizzazione occidentale. Ho dato l&#8217;ordine e farò sparare a chiunque vorrà, anche con una sola parola, criticare l&#8217;affermazione che l&#8217;obbiettivo della guerra non sia raggiungere determinate linee, ma la distruzione fisica del nemico. A questo fine ho predisposto, per ora solo all&#8217;est, le mie truppe Totenkopf, ordinando loro di uccidere senza pietà e senza misericordia uomini, donne e bambini di origine polacca e di lingua polacca. Solo in questo modo acquisteremo lo spazio vitale di cui abbiamo bisogno. Chi oggi parla ancora della strage degli armeni?&#8221; (cfr. Robert Szuchta, Campi tedeschi dei nazisti sulla terra polacca occupata durante la ii Guerra mondiale, Ministero degli Affari Esteri di Polonia, Dipartimento di promozione, senza data, p. 9).<br />
I territori polacchi incorporati dal Reich furono sottoposti a un&#8217;intensa germanizzazione sin dall&#8217;inizio della guerra. E bisogna ricordare che gli ebrei polacchi erano prima del conflitto tre milioni e quattrocentomila: ne sopravvisse solo il dieci per cento. Com&#8217;è noto i campi di concentramento e di sterminio in Polonia furono otto a cominciare da Auschwitz-Birkenau.<br />
Anche la Chiesa cattolica polacca fu sottoposta a dure persecuzioni: numerosi sacerdoti cattolici furono arrestati e deportati in campi di concentramento tedeschi, per lo più a Dachau. Molti di essi furono uccisi: in alcune diocesi quasi la metà. (cfr. Robert Szuchta, cit., pp. 7-9). I prigionieri arrivati ad Auschwitz-Birkenau durante il primo appello così venivano salutati dal capo del campo Karl Fritzsch: &#8220;Vi avverto che qui siete arrivati non in una casa di cura, ma in un campo di concentramento dal quale si esce solo dal camino del forno crematorio. Se a qualcuno non piace può buttarsi subito sul filo ad alta tensione. Se nel gruppo ci sono ebrei quelli non hanno diritto di rimanere in vita per più di due settimane, i preti per un mese, gli altri per tre mesi&#8221; (ivi, p. 23).<br />
In questi giorni la cronaca internazionale ci ha costretto &#8211; dolorosamente &#8211; a ricordare i massacri di Katyn perpetrati dai sovietici nel marzo del 1940: ventiduemila ufficiali polacchi furono trucidati per ordine di Stalin su consiglio del suo duro braccio destro Lavrentij Berija e gettati in fosse comuni. Per lungo tempo il crimine, scoperto nel 1943, fu scaricato sui nazisti. E neppure Joseph Goebbels il capo della propaganda nazionalsocialista riuscì a inchiodare Stalin grazie anche al silenzio complice di Churchill e Roosevelt che non vollero rischiare di incrinare l&#8217;alleanza antihitleriana formatasi dopo il 1941. Le responsabilità comuniste furono ammesse ufficialmente solo nel 1990, in piena glasnost gorbaceviana.<br />
Indicativo per opposte ragioni lo spietato processo mediatico a cui è stato esposto Pio XII per i suoi silenzi, dai tempi di <em>Der Stellvertreter</em> di Rolf Hochhuth (1963) ai nostri giorni. Il Papa non aveva difese se non quelle fornitegli dalla fragile sovranità acquisita nel 1929 con i Patti Lateranensi e &#8211; in una Roma occupata da un nemico che stava attendendo solo il momento più opportuno per schiacciare la Chiesa &#8220;come un rospo&#8221;, per usare un espressione dello stesso Hitler &#8211; doveva ottemperare a due imperativi categorici. L&#8217;uno di ordine spirituale derivante dal mandato petrino, l&#8217;altro di ordine morale e umanitario. Il Vicario di Cristo, in ogni caso, non può fare distinzioni o preferenze tra gli uomini, può solo battersi per la giustizia e la pace; senonché tutta la storia del Novecento pone di fronte nazioni e popoli ferocemente in lotta gli uni contro gli altri. Dovrebbe essere ormai chiaro che Papa Pacelli e la Santa Sede furono tenuti a mantenere sostanzialmente un contegno diplomatico prudente &#8211; nondimeno il radiomessaggio natalizio del 24 dicembre 1942 contiene esplicite e intense allusioni alle persecuzioni razziali &#8211; poiché anche da questo dipendeva la fragile sovranità di un piccolo Stato, unica garanzia di quel minimo di libertà di azione e di movimento che per altri versi permise di recare soccorso e protezione al maggior numero possibile di perseguitati, tra cui moltissimi ebrei.<br />
Eppure ancora oggi, incredibilmente, sono molti quanti levano l&#8217;indice accusatore su Pio XII. Incappa nell&#8217;errore pure &#8220;Le Nouvel Observateur&#8221;. Anche in tal senso la guerra è il trionfo dell&#8217;ingiustizia.<br />
Non per nulla appena salito sul Soglio di Pietro proprio Papa Pacelli aveva assunto un motto eloquente: <em>Opus iustitiae pax</em> (&#8220;la pace è opera della giustizia&#8221;). Un concetto non casuale poiché da decenni ormai la Chiesa si stava battendo per la pace nel mondo. Pio x (1903-1914) che a suo tempo, aveva scelto il motto Instaurare omnia in Christo, contemplando il volgere degli eventi internazionali nella prima decade del secolo xx, aveva presagito il funesto incombere del &#8220;guerrone&#8221; &#8211; il primo conflitto mondiale &#8211; morendo poi di dolore alla vigilia delle ormai inevitabili ostilità. Il suo successore Benedetto xv (1914-1922) &#8211; che tanto si sarebbe prodigato per le vittime e per i prigionieri di ogni nazionalità, dopo la <em>Nota ai Paesi belligeranti</em> del 1° agosto 1917 in cui egli condannò l&#8217;&#8221;inutile strage&#8221; e tratteggiò i presupposti di fondo, anticipando in qualche modo i famosi &#8220;quattordici punti&#8221; del presidente statunitense Woodrow Wilson, per una pace basata su una sincera riconciliazione senza vincitori né vinti, nonché per un nuovo, e più giusto, ordine tra le nazioni &#8211; fu ripagato con l&#8217;incomprensione, l&#8217;offesa e il dileggio delle varie parti in lotta.<br />
Venne poi Pio XI. Anch&#8217;egli nel suo motto volle ribadire il programma di pace della Chiesa di Dio: <em>Pax Christi in regno Christi.</em> Papa Ratti dopo aver seguito con sofferta trepidazione nei diciassette anni del suo pontificato l&#8217;evoluzione della questione sociale &#8211; con il dilagante sviluppo del capitalismo selvaggio e la diffusione delle visioni materialistiche dialettiche e pratiche che minavano l&#8217;integrità interiore dell&#8217;uomo, della famiglia e dei popoli &#8211; avendo considerato con occhio profetico il minaccioso imporsi dei sistemi totalitari sulla scena mondiale e sentendosi venir meno, offriva a Dio la propria vita affinché l&#8217;umanità fosse risparmiata dalla guerra. Gli succedette il suo più diretto e fedele collaboratore: il cardinale Eugenio Pacelli che significativamente volle anch&#8217;egli assumere il nome di Pio. Ma quel 23 agosto 1939 in cui la Germania di Hitler e l&#8217;Unione Sovietica di Stalin siglarono il loro famigerato patto di non aggressione le sorti del mondo erano già segnate.</p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=3380">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/05/06/witold-pilecki-volontario-per-auschwitz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>&#8220;poloniaeuropae&#8221; è online</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/03/21/poloniaeuropae-e-online/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/03/21/poloniaeuropae-e-online/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 21 Mar 2010 09:37:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[1939-1945 resistenza polacca]]></category>
		<category><![CDATA[1939-1945 ww2]]></category>
		<category><![CDATA[1940 katyn-eccidi sovietici]]></category>
		<category><![CDATA[1943 insurrezione ghetto varsavia]]></category>
		<category><![CDATA[1944 Anders-Monte Cassino-II Corpo]]></category>
		<category><![CDATA[1944 insurrezione di varsavia]]></category>
		<category><![CDATA[1945 fine guerra-dopoguerra]]></category>
		<category><![CDATA[crimini-comunismo]]></category>
		<category><![CDATA[crimini-nazismo-fascismo-franchismo]]></category>
		<category><![CDATA[europa-migraz-minoranz-etnie]]></category>
		<category><![CDATA[europa-politica della memoria]]></category>
		<category><![CDATA[genocidio-shoah-auschwitz]]></category>
		<category><![CDATA[memoria luoghi-di]]></category>
		<category><![CDATA[memoria piste-ricerca]]></category>
		<category><![CDATA[memoria ritrovata-a-est]]></category>
		<category><![CDATA[pl-emigrazione-kultura-diaspora]]></category>
		<category><![CDATA[pl-politica della memoria]]></category>
		<category><![CDATA[polacchi-italiani]]></category>
		<category><![CDATA[polacchi-sovietici-russi]]></category>
		<category><![CDATA[polacchi-tedeschi]]></category>
		<category><![CDATA[polacchi-ucraini]]></category>
		<category><![CDATA[post in italiano]]></category>
		<category><![CDATA[secolo xx-seconda metà]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=3101</guid>
		<description><![CDATA[Polonialismi Dal BLOG di Matteo Tacconi, Radio Europa Unita, 20 marzo 2010 Segnalazione. Sbarca sul web Poloniaeuropae, rivista online dedicata ai temi polacchi, europei, polacco-europei e molto altro. L’iniziatore è Paolo Morawski, già autore insieme al fratello Andrea di Polonia mon amour (Ediesse). Conoscendolo, posso scommettere che il nuovo sito non annoierà affatto. Anzi, sarà [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Polonialismi</strong><br />
Dal BLOG di <a href="http://radioeuropaunita.wordpress.com/2010/03/20/polonialismi/">Matteo Tacconi,</a> Radio Europa Unita, 20 marzo 2010<br />
Segnalazione. Sbarca sul web <a href="http://www.poloniaeuropae.eu/">Poloniaeuropae</a>, rivista online dedicata ai temi polacchi, europei, polacco-europei e molto altro. L’iniziatore è Paolo Morawski, già autore insieme al fratello Andrea di <em>Polonia mon amour</em> (Ediesse). Conoscendolo, posso scommettere che il nuovo sito non annoierà affatto. Anzi, sarà ricco di spunti e sorprese. I sostenitori, invece, sono l’ufficio consolare dall’ambasciata polacca a Roma e la Fondazione Romana Janina Sofia Umiastowska. Il primo numero ruota intorno al tema “<a href="http://www.poloniaeuropae.eu/indice/">Ricordare la Seconda guerra mondiale”</a> – il che non fa mai male.</p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=3101">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/03/21/poloniaeuropae-e-online/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Incontro con Varlam Salamov</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/02/17/incontro-con-varlam-salamov/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/02/17/incontro-con-varlam-salamov/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 17 Feb 2010 14:38:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[crimini-comunismo]]></category>
		<category><![CDATA[paesi-russia-urss]]></category>
		<category><![CDATA[post in italiano]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=3092</guid>
		<description><![CDATA[Arcipelago Salamov. Un grande scrittore nell&#8217;inferno del Gulag Mercoledi 24 febbraio 2009, alle 17,30, a Trento, nella Sala degli Affreschi della Biblioteca comunale (Via Roma 55) il Centro Studi sulla Storia dellEuropa Orientale organizza l’incontro-dibattito Arcipelago Salamov. Un grande scrittore nell’inferno del Gulag. Intervengono Giovanni Bensi e Sergio Rapetti. Con i Racconti della Kolyma, Varlam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Arcipelago Salamov. Un grande scrittore nell&#8217;inferno del Gulag</strong><br />
<em>Mercoledi 24 febbraio 2009, alle 17,30, a Trento, nella Sala degli Affreschi della Biblioteca comunale (Via Roma 55) il Centro Studi sulla Storia dellEuropa Orientale organizza l’incontro-dibattito Arcipelago Salamov<strong>.</strong></em> Un grande scrittore nell’inferno del Gulag. Intervengono <strong>Giovanni Bensi e Sergio Rapetti.<br />
</strong>Con i Racconti della Kolyma, Varlam Salamov viene ad occupare un posto di assoluto rilievo nella letteratura russa del Ventesimo secolo. Salamov non è solo un grande letterato: egli ci racconta la quotidianità del Gulag e il suo orrore assoluto. Nella sua riflessione , ha osservato Stefano Garzonio, dove il lager si pone come il male assoluto, Salamov tende a superare il concetto stesso di &#8220;letteratura&#8221;, attraverso la brevità, la semplicità, la chiarezza dell’esposizione. Ne deriva una sorta di etnografismo basato sul dettaglio quotidiano, dietro il quale si cela l’idea che &#8220;ciò che si soffre con il proprio sangue si realizza sulla carta come documento dell’anima&#8221;.<br />
I suoi Racconti della Kolyma costituiscono una testimonianza irripetibile, tanto da spingere il grande regista Andrei Tarkovskii ad annotare nei suoi Diari. Martirologio: &#8220;Salamov ci racconta della sofferenza con una verità e un’integrità tali, le sue uniche armi sono queste, che ci costringe a soffrire con chi è stato all’Inferno e inchinarci a lui. Dante era temuto e rispettato perché era stato all’Inferno! Ma era un inferno immaginario il suo, mentre Salamov ha conosciuto l’Inferno vero. Ed è risultato ben più terribile&#8221;. Un inferno, il lager, il Gulag, che per Salamov è fatto a somiglianza del mondo, così che lo scrittore riesce a indagare profondamente il processo di disumanizzazione di cui è permeato l’universo concentrazionario.<br />
Alcune mie vite (sottotitolo: Documenti segreti e racconti inediti), è il volume da poco pubblicato dalla Mondadori, a cura di Francesco Bigazzi, Sergio Rapetti e Irina Sirotinskaja. In questo libro sono raccolti dei materiali inediti nel nostro paese (fra cui quelli relativi ai tre cosiddetti processi subiti dallo scrittore). Bigazzi rievoca la scoperta dei documenti negli archivi dell&#8217;ex KGB. Rapetti tratteggia un magistrale ritratto dello scrittore, affrontando i temi centrali della sua esperienza spirituale e creativa, e fornisce al lettore uno strumento affinato per avventurarsi nel mondo artistico e spirituale di Salamov, descrivendone la complessa e rigida struttura morale, dall’entusiasmo del giovane rivoluzionario alla essenziale, laconica, precisione del prigioniero nel suo accostarsi alla memoria, al mondo, alla vita.<br />
Liberato dal Gulag dopo la morte di Stalin, Salamov vivrà un&#8217;esistenza precaria, segnata da problemi di salute e dai dolori famigliari (la separazione dalla moglie e la figlia che lo rinnega). In questi anni sarà completamente assorbito dal lavoro sui Racconti della Kolyma. Nel 1979 per le sue precarie condizioni fisiche viene trasferito in un pensionato per anziani, cui seguì, nel gennaio 1982, il forzoso trasferimento in un ospedale psichiatrico, dove morì pochi giorni dopo.<br />
&#8220;Elemento socialmente nocivo&#8221;, Salamov sarà &#8220;riabilitato&#8221; dalle strutture burocratiche del potere solo nel 2000. La sua grandezza era già stata da tempo riconosciuta fuori dall&#8217;Unione Sovietica e dalla Russia. Già nel 1978 Piero Sinatti tradusse in italiano una sua raccolta di racconti.<br />
A discutere sullo scrittore e su questo volume, intervengono Giovanni Bensi e Sergio Rapetti, mercoledi 24 febbraio 2009, alle 17,30, a Trento, nella Sala degli Affreschi della Biblioteca comunale (Via Roma 55).<br />
Alcune mie vite di Varlam Salamov è pubblicato da Mondadori (pp. 304, Euro 25,00)</p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=3092">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/02/17/incontro-con-varlam-salamov/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Il genocidio di Stalin in Ucraina</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/01/15/il-genocidio-di-stalin/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/01/15/il-genocidio-di-stalin/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Jan 2010 06:37:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[crimini-comunismo]]></category>
		<category><![CDATA[paesi-ucraina]]></category>
		<category><![CDATA[popoli russi-ucraini]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=3048</guid>
		<description><![CDATA[Ukraina uznaje Stalina za winnego ludobójstwa GW, 2010-01-14 Stalin jest winny zbrodni ludobójstwa podczas ukraińskiego Wielkiego Głodu w latach 1932-33 &#8211; orzekł w środę sąd apelacyjny w Kijowie. Proces, o który wnioskowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, rozpoczął się i skończył tego samego dnia. Sąd ogłosił, że ofiarą zbrodni ludobójstwa na Ukrainie padło 3 mln 941 tys. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Ukraina uznaje Stalina za winnego ludobójstwa</strong><br />
GW, 2010-01-14<br />
Stalin jest winny zbrodni ludobójstwa podczas ukraińskiego Wielkiego Głodu w latach 1932-33 &#8211; orzekł w środę sąd apelacyjny w Kijowie. Proces, o który wnioskowała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, rozpoczął się i skończył tego samego dnia. Sąd ogłosił, że ofiarą zbrodni ludobójstwa na Ukrainie padło <strong>3 mln 941 tys. osób. - </strong><strong><span style="color: #0000ff;">domanda: queste valutazioni le può emettere un tribunale?<br />
</span></strong>&#8212;&#8212;&#8212;-<br />
<strong>Yushchenko Praises Guilty Verdict Against Soviet Leaders For Famine </strong><br />
About the great famine in 1933, known among Ukrainians as the &#8221;Holodomor.&#8221;<br />
<a href="http://www.rferl.org/content/Yushchenko_Praises_Guilty_Verdict_Against_Soviet_Leaders_For_Famine/1929566.html">RFE/RL</a> January 14, 2010<br />
KYIV &#8212; President Viktor Yushchenko has praised a Ukrainian court ruling that finds former Soviet leaders culpable in the mass famine in Ukraine in 1932-33, RFE/RL&#8217;s Ukrainian and Russian services report. The judge declared the case closed after pronouncing the verdict, as all of the defendants are deceased. But Yushchenko said in a statement that today&#8217;s ruling is a landmark &#8220;that restores historical justice and gives a chance to build Ukraine on fair and democratic principles. At least 3 million Ukrainians are thought to have been died during the famine, which many historians blame on Soviet economic and trade policies. The list of leaders found guilty by the court of organizing &#8220;genocide of a Ukrainian ethnic group&#8221; and murdering millions of people included Soviet leader Josef Stalin, his close associates Vyacheslav Molotov and Lazar Kaganovich, Soviet Ukrainian Communist Party officials Pavel Postyshev and Stanislav Kosior, and Ukrainian politicians Vlas Chubar and Mendel Hataevich.&#8221; <a href="http://www.rferl.org/content/Yushchenko_Praises_Guilty_Verdict_Against_Soviet_Leaders_For_Famine/1929566.html">Leggi tutto</a></p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=3048">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2010/01/15/il-genocidio-di-stalin/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Comunismo polacco fuori legge</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2009/11/30/comunismo-polacco-fuori-legge/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2009/11/30/comunismo-polacco-fuori-legge/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Nov 2009 08:54:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[2004-oggi nuova polonia]]></category>
		<category><![CDATA[crimini-comunismo]]></category>
		<category><![CDATA[post in italiano]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=3021</guid>
		<description><![CDATA[Se la Polonia vieta la bandiera rossa Giovanni Sabbatucci, Il Messaggero, 28-11-2009 &#8211; ROMA (28 novembre) &#8211; Sta nell’ordine naturale delle cose che un nuovo regime nato sulle rovine di una dittatura si adoperi per cancellare dai luoghi pubblici i simboli e le insegne del regime caduto. Lo abbiamo fatto anche noi quando abbiamo cancellato [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Se la Polonia vieta la bandiera rossa</strong><br />
<a href="http://www.ilmessaggero.it/articolo_app.php?id=24257&amp;sez=HOME_NELMONDO&amp;npl=&amp;desc_sez=#">Giovanni Sabbatucci,</a> Il Messaggero, 28-11-2009 &#8211; ROMA (28 novembre) &#8211; Sta nell’ordine naturale delle cose che un nuovo regime nato sulle rovine di una dittatura si adoperi per cancellare dai luoghi pubblici i simboli e le insegne del regime caduto. Lo abbiamo fatto anche noi quando abbiamo cancellato dalle piazze, dai muri e dalla toponomastica le tracce di vent’anni di dittatura fascista; e quando abbiamo introdotto nei nostri codici, applicandolo peraltro abbastanza blandamente, il reato di apologia del fascismo.<br />
Il pericolo da cui guardarsi, anche in questi casi, è quello di esagerare nella furia iconoclasta e di allargare indefinitamente l’ambito dei divieti sino al punto di sconfinare nella violazione della libertà di pensiero e di consentire ai pubblici poteri forme di intrusione nella sfera privata. E’ un pericolo che i legislatori e i governanti italiani hanno nel complesso evitato, visto che l’obelisco di Mussolini al Foro Italico è ancora al suo posto (in quanto parte di un sito di qualche interesse artistico) e che in qualsiasi bancarella di piccolo antiquariato è possibile acquistare qualche innocuo cimelio del ventennio.<br />
Di questo pericolo non sembra invece essersi accorto il Parlamento polacco. Una legge appena approvata in Senato punisce con pene fino a due anni di carcere chiunque esponga simboli collegabili al regime comunista o li conservi anche in casa propria. Il tutto poi è formulato in termini così vaghi da consentire alle autorità di colpire un’amplissima platea di cittadini, compresa una parte non trascurabile dell’attuale classe dirigente: la Polonia post-comunista, infatti, è stata a lungo governata da ex comunisti dichiarati, e molti di questi siedono ancora in Parlamento nei banchi dell’opposizione. Il che rende le misure adottate alquanto ipocrite, oltre che inquietanti.<br />
Non è in questione, naturalmente, il giudizio sull’oppressione che i polacchi hanno dovuto subire per oltre quarant’anni, soffrendola come una negazione della loro identità nazionale, oltre che della loro libertà. Né possiamo stupirci se, per chi ha sperimentato quel tipo di oppressione, la pregiudiziale anticomunista risulti prioritaria (come per noi quella antifascista). Il punto è che per liberarsi dell’eredità di una dittatura non basta distruggerne o vietarne i simboli. E’ necessario piuttosto cancellare le abitudini e i comportamenti ad essa legati, rinunciare alle pratiche delatorie e persecutorie: anche quando siano dirette contro gli oppressori di un tempo.<br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;<br />
<strong>di <a href="http://www.ilmessaggero.it/articolo.php?id=82269&amp;sez=HOME_NELMONDO&amp;npl=N">Jan Bernas</a> &#8212; &#8230; </strong>L’idea di vietare gli emblemi del regime abbattuto da Solidarnosc nel 1989, è sorta da un’iniziativa parlamentare del partito d’opposizione Diritto e Giustizia, che fa capo al presidente e al suo gemello, l’ex-premier Jaroslaw Kaczynski. La proposta di riforma ha raccolto il favore del premier Donald Tusk e del suo partito liberale, Piattaforma Civica, che ha sposato l’equiparazione del nazismo al comunismo e la conseguente messa al bando di tutti i simboli che si rifanno ai regimi totalitari. Un’equiparazione trasversalmente voluta dallo spettro partitico polacco e fortemente sentita dalla popolazione, che ancora non ha dimenticato le violenze e le privazioni causate da quasi mezzo secolo di dittatura.<br />
«I simboli del comunismo dovevano essere vietati così come lo sono stati fino ad oggi quelli inneggianti al nazismo. Non vedo tra questi sistemi nessuna differenza. Il comunismo ha provocato la morte di milioni di persone», ha commentato alla stampa polacca Jaroslaw Kaczynski.<br />
In un contesto politico di scontro aspro e quotidiano, il fatto che la maggioranza e il governo abbiano sostenuto senza riserve una riforma di legge presentata dal principale partito d’opposizione dimostra quanto il passato continui a rappresentare un naturale collante tra tutte le forze in parlamento e più in generale nella società civile. Dal punto di vista politico, la decisione di mettere al bando i simboli del comunismo, oggi, a vent’anni di distanza dal crollo del regime, racchiude una valenza duplice che la Polonia vuole far valere in primo luogo in ambito comunitario e in secondo nei rapporti con la Russia.<br />
Facendo costantemente leva sul fatto di essere stata prima abbandonata dall’Europa di fronte all’invasione nazista e poi sacrificata alle logiche di Yalta, Varsavia spera di influenzare politiche o quanto meno di impedire progetti considerati “pericolosi”. Ne è un esempio il North Stream &#8211; il gasdotto russo-tedesco e appoggiato da Bruxelles che poggerà sul fondo del Baltico aggirando la Polonia – già ribattezzato a Varsavia il “nuovo patto Ribbentrop-Molotov”. Rispetto ai sempre difficili rapporti con il “vicino-lontano”, la Russia, è evidente che mettendo al bando i simboli del comunismo la Polonia ribadisce a Mosca la propria indipendenza e piena sovranità. Non è un caso, che alcune settimane fa, il ministro degli Esteri polacco Radoslaw Sikorski abbia proposto di buttare giù l’emblema del potere russo in Polonia. Non un muro come a Berlino, ma il Palazzo della Cultura che dal 1955 svetta nello skyline di Varsavia regalato da Stalin in nome dell’eterna amicizia tra polacchi e russi.<br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;<br />
<strong>Comunismo e Nazismo: in Polonia sono illegali</strong><br />
di <a href="http://www.ilgiornale.it/esteri/comunismo_e_nazismo_in_polonia_sono_illegali/28-11-2009/articolo-id=402466-page=0-comments=1">Gian Micalessin,</a> Il Giornale, sabato 28 novembre 2009<br />
Svolta a Varsavia. Il Parlamento approva a grande maggioranza la modifica del codice penale: i nostalgici adesso rischiano il carcere. Anche cantare inni come l&#8217;Internazionale e Bandiera Rossa sarà vietato<br />
Compagni dietrofront. Se progettate un viaggio della nostalgia sui sentieri dell&#8217;Europa ex comunista bloccate tutto. O almeno rivedete rotta e bagagli. Eh sì, perché in Polonia per voi appassionati di collanine con falce e martello, magliette con la foto del Che e santini di Lenin rischia di essere assai dura. O meglio assai lunga. Dopo la firma del presidente Lech Kaczynski al progetto di legge approvato dal Senato, i ricordi del vostro amato passato rischiano di costarvi due anni di galera. Per voi, lo sappiamo, sono oggetti del cuore, romantici souvenir di una fede mai cancellata, simboli di una passione mai sopita. Andatelo a raccontare ai polacchi. È gente semplice, prigioniera delle apparenze, legata al passato. Gente umorale, pronta ancora a indignarsi per l&#8217;eliminazione di quei 21.857 ufficiali dell&#8217;esercito polacco sterminati con un colpo alla nuca nella foresta di Katyn su ordine dell&#8217;Unione sovietica di Beria e Stalin. Gente suscettibile che ripensando ai successivi 49 anni passati a osannare i simboli da voi tanto venerati non si dà pace. Così pur di regolar i conti con passato e sentimenti non hanno esitato a modificare l&#8217;articolo 256 del codice penale dedicato all&#8217;incitamento all&#8217;odio. La nuova versione, affidata alla penna del ministro per la parificazione Elzbieta Radziszewska, mette fuori legge «la produzione, la distribuzione, la vendita, il possesso&#8230; la stampa, la registrazione e altre rappresentazioni di simboli del comunismo, del fascismo o del totalitarismo». Dunque attenzione, anche canticchiare l&#8217;Internazionale o Bandiera rossa dopo una serata a colpi di vodka Wiborowa rischia di farvi risvegliare in carcere.<br />
In verità, cari compagni, c&#8217;è poco da scherzare. O almeno non intendono farlo i polacchi. Nella scrittura di quel nuovo provvedimento di legge, affidato non a caso al ministro della Parificazione, c&#8217;è tutto il senso di una legge che punta a riequilibrare opere e omissioni della storia europea. Una storia sempre pronta a condannare con sacrosanta indignazione gli orrori del nazismo, ma a concedere acquiescente, romantica, indulgenza a massacri e stragi perpetrate nel nome del comunismo. La nuova legge votata dal Parlamento infila il dito in questa piaga purulenta, fa luce sulla diffusa sperequazione che trasforma in reprobo chi esibisce svastiche e memorabilia hitleriane mentre eleva al rango di simpatico e orgoglioso idealista chi continua a inneggiare ai simboli dello stalinismo. In Polonia, nonostante milioni di cittadini abbiano in passato aderito al partito con la P maiuscola, pochi sono ancora disposti ad accettare la sottile discriminazione tanto cara agli intellettuali della «gauche caviar» di Roma e Parigi. «Il comunismo è stato un sistema terribile, un regime assassino costato la vita a milioni di persone, i regimi comunisti non erano per nulla diversi dal nazionalsocialismo e dunque non c&#8217;è ragione di riservare trattamenti diversi ai simboli dei due sistemi» &#8211; ricorda lo storico polacco Wojciech Roszkowski. Il parlamento non ha fatto altro che elevare al rango di legge questa interpretazione. La nuova bozza è stata votata a grande maggioranza sia dai deputati della Piattaforma civica, attuale formazione di governo, sia dall&#8217;opposizione di Legge e giustizia, il partito del presidente Kaczynski guidato oggi dal fratello gemello Jaroslaw.<br />
«Grazie a questa legge &#8211; spiega Jarolaw &#8211; i simboli del comunismo sono equiparati ai simboli del genocidio e non hanno più diritto d&#8217;esistere». Per non sbagliare il ministro degli Esteri Radoslav Sikorski suggerisce di radere al suolo anche il Palazzo della scienza e cultura, grattacielo di Varsavia donato da Stalin ai polacchi. «Quella demolizione &#8211; assicura Sikorski &#8211; sarà per la Polonia l&#8217;equivalente della caduta del muro di Berlino».</p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=3021">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2009/11/30/comunismo-polacco-fuori-legge/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
