<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Polonia mon amour &#187; post in polacco</title>
	<atom:link href="http://www.polonia-mon-amour.eu/category/post-in-polacco/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.polonia-mon-amour.eu</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 11:49:38 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.3.1</generator>
		<item>
		<title>Lech Walesa non fu spia (!)</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/12/23/lech-walesa-non-fu-spia/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/12/23/lech-walesa-non-fu-spia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 13:11:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[1980-oggi solidarnosc]]></category>
		<category><![CDATA[post in italiano]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=6357</guid>
		<description><![CDATA[Polonia, in anni &#8217;80 documenti falsi su Walesa agente comunista Varsavia (Polonia), 22 dic. (LaPresse/AP) &#8211; Le autorità comuniste in Polonia fabbricarono negli anni &#8217;80 documenti da cui risultava che Lech Walesa fosse un loro agente, per evitare che il fondatore di Solidarnosc ricevesse il premio Nobel per la Pace. Lo ha fatto sapere un [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Polonia, in anni &#8217;80 documenti falsi su Walesa agente comunista</strong><br />
Varsavia (Polonia), 22 dic. (<a href="http://www.lapresse.it/mondo/europa/polonia-in-anni-80-documenti-falsi-su-walesa-agente-comunista-1.103238">LaPresse/AP</a>) &#8211; Le autorità comuniste in Polonia fabbricarono negli anni &#8217;80 documenti da cui risultava che Lech Walesa fosse un loro agente, per evitare che il fondatore di Solidarnosc ricevesse il premio Nobel per la Pace. Lo ha fatto sapere un procuratore dell&#8217; <a href="http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/18/18488/PRZEGLAD_MEDIOW__22_grudnia_2011.html?search=7173">Istituto della memoria nazionale polacco</a>, Zbigniew Kulikowski. I documenti, in cui la firma di Walesa è stata falsificata, furono inviati all&#8217;ambasciata della Norvegia a Varsavia e al comitato del premio Nobel. Negli scorsi anni l&#8217;ex presidente è stato più volte accusato di aver collaborato con i comunisti, ma la maggior parte dei polacchi considera queste voci come false. Walesa stesso ha dichiarato ieri che i documenti che lo incolpavano furono falsificati bene e ingannarono molte persone, aggiungendo che per fortuna ora la verità ha trionfato. Walesa ricevette il premio Nobel nel 1983 in riconoscimento della sua lotta a favore della democrazia. Sua moglie Danuta e il figlio Bogdan andarono a Oslo a suo nome a ritirare il premio, perché Walesa temeva che i comunisti non gli avrebbero permesso di rientrare nel Paese una volta uscito dalla Polonia.</p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://www.ipn.gov.pl/portal/pl/18/18488/PRZEGLAD_MEDIOW__22_grudnia_2011.html?search=7173">VEDI: </a><strong> SBeckie fałszywki na Wałęsę – </strong>oświadczenie szefa pionu śledczego białostockiego IPN, że funkcjonariusze SB fałszowali dokumenty mające świadczyć o współpracy Lecha Wałęsy z SB w latach osiemdziesiątych, by nie dopuścić do przyznania przywódcy Solidarności Nagrody Nobla jest szeroko komentowane przez media. „Gazeta Wyborcza” cytuje samego Wałęsę, który powiedział: spodziewałem się, że wcześniej czy później prawda zwycięży. Te papiery były bardzo dobrze podrobione, dlatego tylu ludzi się na to nabrało.  Cezary Gmyz w „Rzeczpospolitej” w tekście pod tytułem &lt;Odgrzewane kotlety, czyli jak spreparować newsa&gt; zwraca uwagę,  że istota wiadomości była już znana od 2005 roku, gdy na łamach „Rz” historyk z IPN Grzegorz Majchrzak opublikował tekst poświęcony fałszowaniu dokumentów o Wałęsie. Gmyz przywołuje również książkę Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka „SB a Lech Wałęsa …” wydaną ponad trzy lata temu przez IPN, którzy wiedzę o fałszywkach z lat 80 pogłębili. – Ustalenia pionu śledczego IPN – pisze Gmyz – w 100 procentach potwierdzają to, co opisał Majchrzak, a potem Cenckiewicz i Gontarczyk.  – Informacja przekazana 21 grudnia br. przez pion śledczy IPN w Białymstoku na temat „fabrykowania” prze SB dokumentów w sprawie Lecha Wałęsy nie jest w zasadzie jakimkolwiek newsem. Można powiedzieć, że jest to jedynie potwierdzenie ustaleń zawartych  w wydanej przed laty książce „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii” na stronach 137-146. Ustalenia prokuratury IPN niewiele wnoszą chociażby ze względu na niedostępność materiałów, którymi dysponuje Komitet Noblowski… &#8211; napisał w cytowanym m. in. przez portale niezalezna.pl i polityce.pl oświadczeniu Sławomir Cenckiewicz. „Nasz Dziennik” natomiast cytuje słowa prokuratora Zbigniewa Kulikowskiego z białostockiego IPN, który podkreśla, że nie zajmował &lt;jakiegokolwiek stanowiska co do oceny wiarygodności całości dokumentacji zgromadzonej w IPN, a dotyczącej Lecha Wałesy. Nie powiedziałem, że śledztwo się zakończyło uznaniem, że wszystkie dokumenty sporządzone przez SB w związku z Lechem Wałęsą zostały sfałszowane&gt;. <em>„Rzeczpospolita”, „Gazeta Wyborcza”, „Nasz Dziennik” , 22 grudnia”, polityce.pl, niezalezna.pl, 21 grudnia.</em></p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=6357">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fwww.polonia-mon-amour.eu%2F2011%2F12%2F23%2Flech-walesa-non-fu-spia%2F&amp;title=Lech%20Walesa%20non%20fu%20spia%20%28%21%29">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/12/23/lech-walesa-non-fu-spia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bohdan Osadczuk (1920-2011)</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/10/25/bohdan-osadczuk-1920-2011/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/10/25/bohdan-osadczuk-1920-2011/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Oct 2011 16:39:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[polacchi-tedeschi]]></category>
		<category><![CDATA[polacchi-ucraini]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=6270</guid>
		<description><![CDATA[Nowa Europa Wschodnia, Ze smutkiem informujemy, że 19 października 2011 roku zmarł Bohdan Osadczuk, symbol polsko-ukraińskiego pojednania. Poniżej publikujemy jego portret autorstwa Basila Kerskiego, który drukowaliśmy z okazji dziewięćdziesiątych urodzin historyka. (Redakcja Nowej Europy Wschodniej) Z Kołomyi w świat Basil Kerski Osadczuk jest niezwykłym kosmopolitą: włada trzema językami – ukraińskim, polskim i niemieckim, w tych [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><a href="www.new.org.pl">Nowa Europa Wschodnia,<br />
</a>Ze smutkiem informujemy, że 19 października 2011 roku zmarł <strong>Bohdan Osadczuk,</strong> symbol polsko-ukraińskiego pojednania. Poniżej publikujemy jego portret autorstwa Basila Kerskiego, który drukowaliśmy z okazji dziewięćdziesiątych urodzin historyka. (Redakcja Nowej Europy Wschodniej)</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Z Kołomyi w świat</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Basil Kerski</p>
<p style="text-align: justify;">Osadczuk jest niezwykłym kosmopolitą: włada trzema językami – ukraińskim, polskim i niemieckim, w tych językach pisze i jest aktywnym uczestnikiem trzech obszarów kulturowych, co nawet dziś, w integrującej się Europie, stanowi rzadkie zjawisko. W XX wieku niebezpiecznie było być kosmopolitą. Nawet w naszych demokratycznych społeczeństwach, w których tak modne jest pojęcie „multikulti”, trudno być człowiekiem bez jednowymiarowej tożsamości narodowej, niemieszczącej się w prostych kategoriach nowoczesnej definicji narodów.</p>
<p style="text-align: justify;">Trudno być człowiekiem niezależnym i poruszającym się w trzech kulturach. Kosmopolita często bywa traktowany jak obcy, ponieważ wnosi nową perspektywę, która może kwestionować punkt widzenia dominujący w określonym obszarze kulturowym.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Przeciw ignorancji</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Trudno jest też być przedstawicielem kultur i narodów kwestionowanych, których większe, suwerenne narody nie szanują. Niełatwo było i jest być w Niemczech (i nie tylko tam) Ukraińcem, na dodatek byłym obywatelem II Rzeczypospolitej! Niepodległościowe ambicje Polaków i Ukraińców w XX wieku często „przeszkadzały” mocarstwom w uprawianiu polityki. Ta ignorancja dużych narodów pogłębiała kompleksy obu mniejszych sąsiadów.</p>
<p style="text-align: justify;">Bohdan Osadczuk latami zwalczał ignorancję mocarstw, a także kompleksy obszaru kulturowego, z którego pochodzi. Nie poddał się presji dostosowania do żadnej ze stron, nie dał się zamknąć w getcie emigrantów, stał się częścią społeczeństwa zachodnioniemieckiego, zachowując odrębną i – co ważne – często dla Niemców niezrozumiałą tożsamość. Dokonał jeszcze innego odważnego wyboru: większość emigrantów wybiera zawody spoza sfery publicznej, w których kwestie narodowej tożsamości nie odgrywają roli. Osadczuk poszedł pod prąd. Jako dziennikarz, komentator polityczny, historyk i pedagog był i jest ważną osobistością sfery publicznej Niemiec.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Berlińczycy</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Powojenny Berlin Zachodni był dla Bohdana Osadczuka idealnym miejscem do życia. Mógł tam połączyć tożsamość ukraińskiego emigranta z tożsamością europejskiego demokraty. Do 1989 roku żył na kosmopolitycznej i demokratycznej wyspie otoczonej czerwonym morzem imperium sowieckiego, w miejscu, gdzie rozstrzygały się losy Europy. Berlin Zachodni był miastem emigrantów, nie tylko tych ze wschodu. Tutaj osiedli niemieccy emigranci polityczni, na przykład burmistrzowie miasta Ernst Reuter i Willy Brandt, politolog Richard Löwenthal czy publicysta Sebastian Haffner. Dzięki nim miasto nabrało nowego, demokratycznego charakteru. Wraz z zachodnimi aliantami i emigrantami z południowej i wschodniej Europy ukształtowali kosmopolityczny klimat powojennego Berlina.</p>
<p style="text-align: justify;">Decyzja o osiedleniu się powojennych niemieckich emigrantów w Berlinie dziś wydaje się oczywista, ale wówczas był to trudny wybór. Reuter, Brandt, Löwenthal powrócili do zrujnowanego, zniszczonego miasta. Wszyscy mogli zostać poza okupowanymi Niemcami, robić karierę na zachodnich uniwersytetach i w mediach. Zdawali sobie jednak sprawę, że przyszłość Europy rozstrzyga się nie tylko w Londynie, w Waszyngtonie i w Paryżu, gdzie tuż po wojnie normalnie funkcjonowała miejska infrastruktura. Rozumieli, że nie można pominąć nieatrakcyjnych, zniszczonych, niebezpiecznych miejsc, pełnych traumatycznych doświadczeń, i że trzeba je odbudować. Historia Berlina Zachodniego jest opowieścią o ludziach, którzy wybrali to miasto, aby bronić demokracji, a Bohdan Osadczuk jest jej częścią.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Trzecie Niemcy</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Joachim Trenkner, dziennikarz i niemiecki współpracownik „Tygodnika Powszechnego”, nazwał Berlin Zachodni okresu zimnej wojny „Trzecimi Niemcami”. Był on, co prawda, częścią Republiki Federalnej, jednak obecność w mieście aliantów nadała temu krajowi związkowemu Zachodnich Niemiec odmienny status prawny. Jego najważniejszym elementem była nieobecność wojsk zachodnioniemieckich na terenie miasta. Dzięki temu berlińczycy byli zwolnieni ze służby w Bundeswehrze. Fakt ten przyciągał tysiące młodych ludzi z zachodnich landów, którzy chcieli uniknąć służby wojskowej. Ich obecność oraz duże wsparcie finansowe Republiki Federalnej dla oblężonego przez Sowietów miasta powodowały rozkwit kultury młodzieżowej oraz szkolnictwa wyższego. Wolny Uniwersytet Berliński, na którym Bohdan Osadczuk przez wiele lat wykładał najnowszą historię Europy Wschodniej, był jedną z największych i najbardziej otwartych uczelni Republiki Federalnej. Uniwersytet powstał krótko po wojnie dzięki inicjatywie studentów, których komuniści wydalili z okupowanego przez Sowietów uniwersytetu berlińskiego. Inicjatywę zachodnioberlińskiej wolnej uczelni wsparli Amerykanie. Na Wolnym Uniwersytecie powstał największy i najbardziej wpływowy w Republice Federalnej instytut politologii – Otto-Suhr-Institut – prawdziwa szkoła demokracji, w której obok Bohdana Osadczuka wykładali niemieccy przeciwnicy Adolfa Hitlera, wybitni intelektualiści, jak na przykład zaprzyjaźniony z Osadczukiem Richard Löwenthal – berliński Żyd, bliski współpracownik Willy’ego Brandta, socjaldemokrata, który po wojnie wrócił do Niemiec z Wielkiej Brytanii i w podzielonym Berlinie przyłączył się do walki z komunizmem.</p>
<p style="text-align: justify;">Bohdan Osadczuk stał się ważną postacią życia intelektualnego powojennego Berlina Zachodniego. Do Niemiec przybył podczas wojny, nie myśląc wówczas, że spędzi nad Sprewą prawie siedemdziesiąt lat. W 1965 roku opublikował pod niemieckim pseudonimem Alexander Korab autobiograficzne rozważania na temat swojej berlińskiej tożsamości (Die längste Station, „Der Tagesspiegel”, 26 września 1965). W tekście tym ujawnił, że Berlin miał być krótkim przystankiem na jego życiowej drodze. Wspomina spotkanie na początku wojny z ukraińskim malarzem Romanem Turynem, który przed wojną wraz z Józefem Czapskim należał w Paryżu do grupy kapistów. Turyn ostrzegał go przed Berlinem – miastem ciemnych, nieprzyjaznych fasad, w którym budowle historyczne wyglądają jak koszmarne pruskie koszary. Namawiał Osadczuka, aby przedostał się do Paryża. Z kolei inny znajomy, ukraiński rewolucjonista, którego nazwiska Osadczuk nie podaje, stwierdzał, że w czasie wojny i panowania III Rzeszy totalitarne państwo trzeba poznawać w sercu imperium, w dodatku najłatwiej tam przeżyć. Polacy powiedzieliby: najciemniej jest pod latarnią! Osadczuk do Paryża nie dotarł. A Berlin, w którym odkrył, jak pisze, „kulturową mieszankę germańsko-słowiańsko-francuską”, stał się dla niego ważną szkołą życia. W tym mieście był świadkiem wielkiej historii i, co ważne, poznał przemijalność imperiów – perwersję przemocy u szczytu sukcesów i dramatyczny, krwawy koniec. Doświadczenie III Rzeszy pogłębiło w nim przekonanie, że także imperium sowieckie nie będzie trwało wiecznie i tylko jego upadek otwiera szanse na niepodległość Polski i Ukrainy.</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Reporterska ciekawość</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Cenię sobie przyjaźń i współpracę z Bohdanem Osadczukiem. Wiele się od profesora nauczyłem o losie Ukraińców w Rzeczypospolitej, o historii narodu ukraińskiego, o podzielonym Berlinie. Nasza współpraca to dla mnie wielka przyjemność, ponieważ Bohdan Osadczuk, ten wielki gawędziarz, człowiek o wręcz reporterskiej ciekawości ludzi, poważnie traktuje to, co robi, a nie to, kim jest. Współpraca nad Polską i Ukrainą – książką o jego życiu, o relacjach polsko-ukraińskich i Berlinie, przyniosła też inną satysfakcję: nasza wspólna książka odsłania wymiary życia i twórczości Osadczuka, których w Polsce, w Niemczech i na Ukrainie długo nie dostrzegano. W Polsce podkreśla się jego znaczenie jako nestora polsko-ukraińskiego pojednania, pięćdziesięcioletnią współpracę z Jerzym Giedroyciem, nie dostrzega zaś znaczenia w niemieckojęzycznej prasie i świecie uniwersyteckim; w Niemczech zaś – odwrotnie. Wielką satysfakcją było dla mnie, kiedy wieloletni kolega Osadczuka z „Neue Zürcher Zeitung”, szwajcarski dziennikarz Rudolf Stamm, po lekturze książki powiedział, że dzięki niej nareszcie on i inni redaktorzy gazety zrozumieli, że za chłodnym, analitycznym umysłem profesora kryje się gigantyczny bagaż doświadczeń i różnych perspektyw, które złożyły się na niezwykłą symbiozę.</p>
<p style="text-align: justify;">***</p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Bohdan Osadczuk</strong> – ukraiński dziennikarz, publicysta i historyk. Urodził się 1 sierpnia 1920 roku w Kołomyi, w rodzinie nauczycielskiej. Dzieciństwo i młodość spędził na Kielecczyźnie, dokąd przeniesiono służbowo rodziców. Został usunięty z gimnazjum, gdy wystąpił w obronie kolegi Żyda. Maturę zdał w czasie wojny. Następnie studiował w Berlinie historię krajów Europy Wschodniej, Bałkanów, prawo międzynarodowe i języki wschodnie. Pracę doktorską obronił na Wolnym Uniwersytecie Ukraińskim w Monachium. Od 1966 roku do końca lat osiemdziesiątych był profesorem historii najnowszej Europy Wschodniej na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie Zachodnim. Współpracuje z licznymi gazetami ukraińskimi, polskimi i niemieckojęzycznymi, w tym z renomowanym szwajcarskim dziennikiem „Neue Zürcher Zeitung”. Był redaktorem naczelnym „Widnowy” – emigracyjnego pisma niezależnych intelektualistów ukraińskich. W języku niemieckim opublikował między innymi Die Entwicklung der kommunistischen Parteien in Ost- und Mitteleuropa (Hamburg 1962) oraz Weißer Adler, Kreuz und rote Fahne. Chronik der Krisen des kommunistischen Herrschaftssystems in Polen 1956-1982 (Zürich 1982). Od lat pięćdziesiątych pod pseudonimem „Berlińczyk” współpracował z „Kulturą” Jerzego Giedroycia. W 1984 roku został wyróżniony nagrodą przyjaźni i współpracy „Kultury”. Część jego korespondencji z redaktorem „Kultury” zebrała Bogumiła Berdychowska w tomie Jerzy Giedroyc – emigracja ukraińska (Warszawa 2004). Z kolei wybór szkiców, artykułów i reportaży Bohdana Osadczuka z „Kultury” Ukraina, Polska, świat opracował Andrzej Stanisław Kowalczyk (Sejny 2000). W 2001 roku Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej opublikowało pod tytułem Wiek ukraińsko-polski. Rozmowy Basila Kerskiego i Andrzeja Stanisława Kowalczyka z profesorem Osadczukiem. Rozszerzoną i zaktualizowaną wersję książki opublikowało w 2008 roku pod tytułem Polska i Ukraina. Rozmowy z Bohdanem Osadczukiem Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego we Wrocławiu. Niemiecka wersja autobiografii ukazała się pod tytułem Ein ukrainischer Kosmopolit mit Berliner Adresse. Gespräche mit Bohdan Osadczuk (Osnabrück 2004). W 2006 roku Fundacja Pogranicze wyróżniła profesora Osadczuka tytułem Człowiek Pogranicza. Z tej okazji Fundacja opublikowała w serii Meridian opracowany przez Basila Kerskiego wybór szkiców, artykułów i rozmów Bohdana Osadczuka z ostatnich piętnastu lat Niepodległa Ukraina.</p>
<p style="text-align: justify;">3 maja 2001 roku Bohdan Osadczuk został odznaczony przez Prezydenta RP Orderem Orła Białego za zasługi na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego. Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko z okazji piętnastej rocznicy niepodległości Ukrainy uhonorował Bohdana Osadczuka Orderem Jarosława Mądrego.</p>
<p style="text-align: justify;">Czesław Miłosz we wstępie do wyboru tekstów Ukraina, Polska, świat tak scharakteryzował profesora: „Osadczuk jest dla mnie przykładem energii młodzieńczej, nie zużywającej się mimo upływu lat. Bez ustanku zainteresowany światem, śledzi wydarzenia polityczne i dostarcza do nich komentarzy niezależnego dziennikarza, zwolennika integracji europejskiej i polsko-ukraińskiego współdziałania (&#8230;). Dzisiaj osiemdziesięcioletni, mógłby być natchnieniem dla tych młodych Polaków i Ukraińców, którzy cierpią na apatię i brak zaangażowania. Przykładem swojego życia dowodzi, że uparte trzymanie się jednej sprawy dostarczy nici przewodniej w chaosie historycznych wydarzeń (&#8230;). Bohdan Osadczuk należy do ludzi, których energia jest zaraźliwa”. <a href="http://www.new.org.pl/2011-10-19,zmarl_bohdan_osadczuk_1920_2011.html">Fonte.</a></p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=6270">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fwww.polonia-mon-amour.eu%2F2011%2F10%2F25%2Fbohdan-osadczuk-1920-2011%2F&amp;title=Bohdan%20Osadczuk%20%281920-2011%29">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/10/25/bohdan-osadczuk-1920-2011/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polonia-Russia: gruppi di dialogo</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/10/10/polonia-russia-gruppi-di-dialogo/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/10/10/polonia-russia-gruppi-di-dialogo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 14:34:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[pl-chiesa-religione-fede-gp2]]></category>
		<category><![CDATA[polacchi-sovietici-russi]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=6262</guid>
		<description><![CDATA[2011-10-04 21:56 Rzym (PAP) Rzymska wizyta przewodniczących Polsko-Rosyjskiej Grupy do spraw Trudnych Dialog Polski i Rosji, perspektywy pojednania i konsekwencje katastrofy smoleńskiej dla wzajemnych relacji były tematem debaty w Rzymie z udziałem współprzewodniczących Polsko-Rosyjskiej Grupy do spraw Trudnych Adama Rotfelda i Anatolija Torkunowa. W środę spotkają się oni na prywatnej audiencji z papieżem Benedyktem XVI. [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">2011-10-04 21:56 Rzym (PAP)<br />
<strong>Rzymska wizyta przewodniczących Polsko-Rosyjskiej Grupy do spraw Trudnych</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Dialog Polski i Rosji, perspektywy pojednania i konsekwencje katastrofy smoleńskiej dla wzajemnych relacji były tematem debaty w Rzymie z udziałem współprzewodniczących Polsko-Rosyjskiej Grupy do spraw Trudnych Adama Rotfelda i Anatolija Torkunowa.</p>
<p style="text-align: justify;">W środę spotkają się oni na prywatnej audiencji z papieżem Benedyktem XVI.</p>
<p style="text-align: justify;">Dyskusję „Polska-Rosja, razem ponad stereotypami” w Palazzo Cancelleria w Wiecznym Mieście, która odbyła się z inicjatywy ambasady RP przy Stolicy Apostolskiej, zorganizowano z okazji polskiej prezydencji, przy współpracy ambasady Rosji przy Watykanie. Przybyli ambasadorowie wielu krajów, między innymi: Rosji, USA, Niemiec, Litwy, Wielkiej Brytanii, Ukrainy, Francji, Izraela.</p>
<p style="text-align: justify;">W czasie debaty zwrócono uwagę na to, że kluczowym słowem ostatnich lat jest „zmiana”. Zmiany geopolityczne odnoszą się także do stosunków polsko-rosyjskich &#8211; przypominano. Relacje te zostały określone podczas dyskusji jako dialog „giganta” – Rosji &#8211; i „małego giganta” w Unii Europejskiej, jakim jest Polska.</p>
<p style="text-align: justify;">Przewodniczący grupy ze strony rosyjskiej profesor Anatolij Torkunow położył nacisk na to, że celem jej działalności jest „nowe podejście” do kluczowych 15, jak obliczono, najważniejszych kwestii dzielących oba kraje i narody, a wynikających z zaszłości historycznych. Jednocześnie przypomniał, że ma ona charakter doradczy wobec rządów w Warszawie i Moskwie. Stwierdził również, że wszystko, co dzieje się w dialogu polsko-rosyjskim, miało zawsze duże znaczenie w perspektywie europejskiej. Jako bardzo ważne i ciekawe wspominał spotkanie z prezydentem Lechem Kaczyńskim.</p>
<p style="text-align: justify;">Adam Rotfeld, który jest polskim współprzewodniczącym grupy, podkreślał zaś: „W ostatnim 1000-leciu nie mieliśmy tak dobrych relacji z Rosją jak od dwóch dekad”. „Lecz percepcja jest inna, uważa się, że te stosunki są złe” &#8211; dodał.</p>
<p style="text-align: justify;">Słuchaczom, wśród nich przedstawicielom korpusu dyplomatycznego z wielu krajów, profesor Rotfeld mówił, że grupą powoduje przede wszystkim „dobra wola” i że środowiska w obu krajach zainteresowane są jej sukcesem. Również on, tak jak rosyjski współprzewodniczący, uznał, że najważniejszym celem prac jest całkowicie nowe spojrzenie na wspólną bolesną historię.</p>
<p style="text-align: justify;">Wiele miejsca poświęcono kwestii Katynia. Obaj mówcy zwrócili uwagę na przełomową, ich zdaniem, podjętą w 2010 roku w Rosji decyzję o rozpowszechnieniu prawdy o zbrodni katyńskiej w tym kraju, przede wszystkim za sprawą projekcji filmu Andrzeja Wajdy w rosyjskiej telewizji.</p>
<p style="text-align: justify;">Szczególne zainteresowanie słuchaczy wywołał fragment rozmowy na temat wpływu katastrofy smoleńskiej na stan stosunków dwustronnych. Profesor Torkunow powiedział, że prowadzono „bardzo poważne dochodzenie” w sprawie przyczyn tragedii. Nie odniósł się natomiast do słów Adama Rotfelda o tym, że rosyjska komisja badająca okoliczności katastrofy „nie powiedziała wszystkiego o odpowiedzialności wieży kontrolnej w Smoleńsku”. Rotfeld zauważył, że po innej katastrofie lotniczej, jaka miała miejsce w Rosji, znacznie więcej miejsca w konkluzjach komisji miała właśnie kwestia odpowiedzialności wieży.</p>
<p style="text-align: justify;">Były szef polskiej dyplomacji wyraził przekonanie, że są wciąż szanse na to, aby obie strony przedstawiły wspólne sugestie, które pozwolą zapobiec takim katastrofom w przyszłości.</p>
<p style="text-align: justify;">Za niezwykle ważną dla przyszłości relacji Rotfeld uznał zapowiedź otwarcia polsko-rosyjskich ośrodków dialogu w obu krajach.</p>
<p style="text-align: justify;">Podsumowując wyniki spotkania, profesor Rotfeld powiedział PAP: „Przyjechaliśmy z Anatolijem Torkunowem do Rzymu po to, aby zaprezentować włoskiej i międzynarodowej opinii publicznej, co zostało zrobione i co może być zrobione. Z natury rzeczy problemy dotyczące istnienia narodów dotyczą spraw wartości, spraw związanych z etyką, określanych i wartościami chrześcijańskimi. Problem winy, odpowiedzialności, przebaczenia to nie jest język polityki, ale filozofii, głównie chrześcijańskiej”.</p>
<p style="text-align: justify;">„Proces, który został zapoczątkowany między Polską a Rosją, to nie jest jednorazowy akt. To jest długa droga i na tej drodze myśmy zrobili pierwszy krok. Na tej drodze napotykamy nie tylko na stare kamienie, ale również rzucane są nowe” &#8211; stwierdził Rotfeld.</p>
<p style="text-align: justify;">„Ja dzisiaj w sposób bardzo ostrożny i delikatny powiedziałem o tym, że nie trzeba się łudzić, że oto znajdujemy złoty sposób na to, aby te stosunki rozwijały się bezkolizyjnie. Moja intencja była taka, aby uświadomić, że te problemy są bardzo głęboko zakodowane w pamięci obu narodów i my nie możemy przejść do porządku dziennego i zapomnieć” &#8211; podkreślił.</p>
<p style="text-align: justify;">Rotfeld, nawiązując do swych słów podczas debaty na temat badania przyczyn katastrofy smoleńskiej, wyjaśnił: „Chciałem przypomnieć, że można było uniknąć pewnych niepotrzebnych i szkodliwych działań, bo ze strony społeczeństwa rosyjskiego była spontaniczna, pozytywna reakcja. Dlatego to stracona szansa, że wyjęto ten element odpowiedzialności wieży kontrolnej”. Na uwagę, że rosyjski rozmówca nie zareagował na te słowa, były szef polskiego MSZ odpowiedział: „On prawdopodobnie się zgadza. Ale nasi rosyjscy partnerzy zwłaszcza za granicą myślą o tym, że nie powinni nic krytycznego powiedzieć o swoim własnym kraju. Sam fakt, że on na to nie odpowiedział, ja odczytuję jako dowód przyzwoitości, uczciwości, bo mógł przecież uciec się do propagandowej retoryki, a tego nie zrobił”.</p>
<p style="text-align: justify;">„Jeżeli w ramach tej grupy coś nam się udało, to dzięki temu, że większość członków tej grupy kieruje się uczciwością, opartą na prawdzie. To dociekanie prawdy ma o tyle istotne znaczenie, że raz powiedziana będzie wpływać na gojenie się tych ran. Jeżeli nie będzie powiedziana, będzie wracać na nowo i nowo&#8221; &#8211; oświadczył Rotfeld.</p>
<p style="text-align: justify;">„Gdyby w tej grupie nie było ludzi, którzy kierują się pobudkami elementarnej przyzwoitości, byłoby o wiele trudniej. Najważniejsze, że ta grupa odpolityczniła dialog polsko-rosyjski” &#8211; ocenił. Zdaniem Rotfelda zapowiedź otwarcia ośrodków polsko-rosyjskiego dialogu zapewni ciągłość tego procesu.<br />
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)<br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;<br />
<strong>Ojciec Święty błogosławi dzieło porozumienia Polski i Rosji  </strong></p>
<p style="text-align: justify;">Papież Benedykt XVI przyjął dzisiaj na audiencji prywatnej w Watykanie obu współprzewodniczących Polsko–Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych &#8211; Adama Rotfelda i Anatolija Torkunowa – poinformowała ambasada RP przy Stolicy Apostolskiej. „Udzielił błogosławieństwa dla dialogu i dzieła porozumienia Polski i Rosji. Wyraził wolę zbliżenia Kościoła rzymskokatolickiego i Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego” &#8211; czytamy w komunikacie.</p>
<p style="text-align: justify;">Wczoraj w Rzymie z okazji polskiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej ambasada RP przy Stolicy Apostolskiej zorganizowała konferencję, w trakcie której prof. Adam Rotfeld i akademik Anatolij Torkunow mówili o osiągnięciach i perspektywach Polsko–Rosyjskiej Grupy do Spraw Trudnych. Ich relacjom przysłuchiwali się przedstawiciele korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy Watykanie, w tym szefowie misji Stanów Zjednoczonych, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji i Izraela. Na zaproszenie ambasador Hanny Suchockiej przybyli również były nuncjusz w Czechosłowacji kardynał Giovanni Coppa i sekretarz Papieskiej rady krzewienia jedności chrześcijan arcybiskup Brian Farrell.</p>
<p style="text-align: justify;">Jak podkreślił Adam D. Rotfeld, poruszane przez grupę problemy „dotykają spraw wartości, spraw związanych z etyką i z tym, co określamy generalnie jako wartości chrześcijańskie”. „Problem na przykład winy, odpowiedzialności , przebaczenia, pojednania to nie jest język polityki. To jest język wzięty z filozofii, głownie z filozofii chrześcijańskiej”. Dlatego za niezwykle ważne wydarzenie dla działalności polsko-rosyjskiej grupy uznał środowe spotkanie z papieżem Benedyktem XVI na prywatnej audiencji w Watykanie. Adam D. Rotfeld przypomniał też, że Jan Paweł II był wielkim orędownikiem idei „dwóch płuc Europy” i podkreślił, że właśnie takie spojrzenie ma fundamentalne znaczenie dla relacji polsko-rosyjskich. Zwrócił uwagę na to, że Kościół katolicki i Rosyjski Kościół Prawosławny „są sobie bardzo bliskie” i położył nacisk na to, że mają one duży wpływ na tożsamość Polaków i Rosjan. Na znaczenie relacji między Kościołem katolickim a Rosyjską Cerkwią uwagę zwrócił także Anatolij Torkunow.<br />
 &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;-<br />
Data wydania: 6.10.2011 r. Przegląd prasy &#8211; media o Kościele: RZECZPOSPOLITA  </p>
<h3 style="text-align: justify;">Rzeczpospolita: Papież błogosławi polsko-rosyjskie pojednanie  </h3>
<p style="text-align: justify;">O tym, że Benedykt XVI przyjął na prywatnej audiencji współprzewodniczących Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych – profesorów Adama Rotfelda i Anatolija Torkunowa czytamy w &#8220;Rzeczpospolitej&#8221;. Jak wynika z oficjalnego komunikatu Ambasady RP przy Watykanie, papież udzielił błogosławieństwa dla dialogu i dzieła porozumienia Polski i Rosji. Wyraził wolę zbliżenia Kościoła rzymskokatolickiego i rosyjskiej Cerkwi prawosławnej &#8211; pisze Piotr Kowalczuk. Informuje, że dzień wcześniej odbyła się w Rzymie debata poświęcona dialogowi Polski i Rosji oraz perspektywom pojednania. Ambasada RP przy Stolicy Apostolskiej zorganizowała to spotkanie w ramach polskiej prezydencji w Unii Europejskiej i w kontekście planowanego wspólnego dokumentu, jaki być może wyda polski Kościół i rosyjska Cerkiew &#8211; czytamy. Jak podkreślają dyplomaci, w Watykanie, w tym w Sekretariacie Stanu, stosunki polsko-rosyjskie śledzone są z wielką uwagą. Także w kontekście stosunków katolicko-prawosławnych.</p>
<p style="text-align: justify;">Gazeta pisze, że profesorowie wskazali na trzy obszary problemów między obu narodami: Katyń, Smoleńsk i wojnę polsko-bolszewicką. Co do Smoleńska – obie strony się zgodziły, że wina leży głównie po stronie polskiej. Z tym że Rosjanie umniejszają, a Polacy powiększają rolę i bezdyskusyjną odpowiedzialność za tragedię również rosyjskiej wieży kontrolnej. Pytani o rolę Kościołów w porozumieniu profesorowie odpowiedzieli, że planowany był wspólny list w tej sprawie polskiego episkopatu i patriarchatu moskiewskiego, ale pomysłu nie zrealizowano. Być może taki wspólny list zostanie opracowany w przyszłości &#8211; czytamy.</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=6262">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fwww.polonia-mon-amour.eu%2F2011%2F10%2F10%2Fpolonia-russia-gruppi-di-dialogo%2F&amp;title=Polonia-Russia%3A%20gruppi%20di%20dialogo">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/10/10/polonia-russia-gruppi-di-dialogo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Elezioni polacche (si avvicinano)</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/09/22/elezioni-polacche-si-avvicinano/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/09/22/elezioni-polacche-si-avvicinano/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Sep 2011 15:10:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[2011-pl presidenza ue]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=6252</guid>
		<description><![CDATA[Polonia może głosować korespondencyjnie! Jak zagłosować 9 października 2011 r. Po otrzymaniu pakietu wyborczego z konsulatu należy oddać głos, wypełnić załączone oświadczenie i nakleić znaczek na kopertę zwrotną &#8230;następnie wysłać kartę z oddanym głosem do Konsulatu. Karta musi dotrzeć do KONSULATU RP przed 09-10-2011 r. Do 24 września należy zadzwonić lub wysłać e-mail do KONSULATU [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Polonia może głosować korespondencyjnie!</strong><br />
Jak zagłosować <strong>9 października 2011 r.<br />
</strong>Po otrzymaniu pakietu wyborczego z konsulatu<br />
należy oddać głos, wypełnić załączone oświadczenie<br />
i nakleić znaczek na kopertę zwrotną<br />
&#8230;następnie wysłać kartę z oddanym głosem do Konsulatu.<br />
Karta musi dotrzeć do KONSULATU RP <strong>przed 09-10-2011 r.</strong><br />
Do <strong>24 września</strong> należy<br />
zadzwonić lub wysłać e-mail do KONSULATU RP i zgłosić chęć głosowania.<br />
(Należy podać: nazwisko i imię (imiona), imię ojca, datę urodzenia, numer PESEL, adres zamieszkania poza granicami Polski, numer polskiego paszportu, miejsce i datę jego wydania, adres, na który ma być wysłana karta do głosowania)<br />
Włochy<br />
Tel.: 0039 06 362 04 200, 0039 06 362 04 204, 0039 06 362 04 300, 0039 335 599 52 12 Faks: 0039 06 362 04 322, Faks: 0039 06 321 78 95, rzym.amb.sekretariat@msz.gov.pl<br />
Tel.: +39 02 48018978, +39 02 48019084, +39 335 5685786 Faks: +39 02 48020345<br />
<a href="mailto:mediolan.kg.sekretariat@msz.gov.pl">mediolan.kg.sekretariat@msz.gov.pl</a><br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;<br />
<strong> Informacja na temat Wyborów 2011 </strong><br />
Szanowni Państwo,, W załączeniu przesyłam informacje dotyczące wyborów do Sejmu i Senatu, które odbędą się w dniu 9 października 2011 r., z uprzejmą prośbą o rozpowszechnienie powyższych informacji w środowisku miejscowej Polonii. Na terenie rzymskiego okręgu konsularnego głosowanie odbędzie się w siedzibach następujących Obwodowych Komisji Wyborczych:<br />
(Numer obwodu głosowania, Miasto, Siedziba Obwodowej Komisji Wyborczej)<br />
<strong>(260) Rzym Ambasada Rzeczypospolitej Polskiej, via Pietro Paolo Rubens 20, 00197 Rzym (wejście do lokalu OKW od via Sassoferrato 10)</strong><br />
<strong>(261) Neapol Stowarzyszenie Confedilizia, viale Antonio Gramsci 17/B, 80122 Neapol</strong></p>
<p>W tegorocznych wyborach w obwodach utworzonych za granicą po raz pierwszy będzie można głosować korespondencyjnie.Wszelkie informacje dotyczące głosowania na terenie rzymskiego okręgu konsularnego będą stopniowo zamieszczane na stronie internetowej Ambasady RP w Rzymie (www.rzym.polemb.net), która będzie na bieżąco aktualizowana zgodnie z kalendarzem wyborczym.Jednocześnie przypominam, że konsul nie prowadzi stałego rejestru wyborców. Przy okazji każdych wyborów konieczne jest dokonanie na nowo wpisu do spisu wyborców.<br />
Z poważaniem Jadwiga Pietrasik Kierownik Wydziału Konsularnego Ambasada RP w Rzymie<br />
Via di S. Valentino 12/14, 00197 Rzym Telefon: +39 06 36204302 Fax: +39 06 80660233 Capo dell’Ufficio Consolare  Ambasciata della Repubblica di Polonia in Roma<br />
Via di S. Valentino 12/14, 00197 RomaTelefon: +39 06 36204302Fax: +39 06 80660233 <a href="http://www.rzym.polemb.netwww.poland.gov.pl">www.rzym.polemb.netwww.poland.gov.pl</a></p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=6252">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fwww.polonia-mon-amour.eu%2F2011%2F09%2F22%2Felezioni-polacche-si-avvicinano%2F&amp;title=Elezioni%20polacche%20%28si%20avvicinano%29">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/09/22/elezioni-polacche-si-avvicinano/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sui polacchi all&#8217;estero (in Germania)</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/09/05/sui-polacchi-allestero/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/09/05/sui-polacchi-allestero/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 20:16:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[polacchi-tedeschi]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=6239</guid>
		<description><![CDATA[Wersja przedostatnia referatu  &#8230;Uwagi krytyczne tudziez glosy polemiczne &#8211; oraz  ewentualnie uzupelnienia -  bardzo mile widziane. Dziekuje, pozdrawiam serdecznie ! Dr med. Bogdan Miłek, Niemcy, www.dr-milek.de  &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211; Polskie Towarzystwo Medyczne w Niemczech T.Z . ( 475 członków) – przewodniczący Federacja Polskich Organizacji Medycznych ( światowa ) &#8211; sekretarz Europejska Unia Wspólnot Polonijnych – Komisja Pamięci [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Wersja przedostatnia referatu  &#8230;Uwagi krytyczne tudziez glosy polemiczne &#8211; oraz  ewentualnie uzupelnienia -  bardzo mile widziane. Dziekuje, pozdrawiam serdecznie !<br />
Dr med. Bogdan Miłek, Niemcy, <a href="http://www.dr-milek.de/">www.dr-milek.de</a></p>
<p style="text-align: justify;"> &#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p style="text-align: justify;"><strong><em>Polskie Towarzystwo Medyczne w Niemczech T.Z . ( 475 członków) – przewodniczący </em></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><em>Federacja Polskich Organizacji Medycznych ( światowa ) &#8211; sekretarz </em></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><em>Europejska Unia Wspólnot Polonijnych – Komisja Pamięci i Obrony Godności Narodowej  </em></strong></p>
<p style="text-align: justify;"> <strong>III Kongres Polskich Towarzystw Naukowych na Obczyźnie </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>7 – 11 września 2011 , Kraków , Polska </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="text-decoration: underline;">M</span></strong><strong><span style="text-decoration: underline;">łodzież polska na obczyźnie . Zadania eukacyjne </span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Sesja : Sytuacja i potrzeby edukacyjne lekarzy polskiego pochodzenia na obczyźnie </span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Temat:  Sytuacja polonii medycznej  w Niemczech i jej potrzeby  </span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"> <br />
Panie Przewodniczący , Szanowni Państwo</p>
<p style="text-align: justify;"> pragnę serdecznie podziękować za zaszczytną możliwość uczestniczenia w niniejszym Kongresie.</p>
<p style="text-align: justify;">Kraków to dla szczególne miasto. Nie tylko ze względu na moje miejsce urodzenia,  uczęszczania do szół –</p>
<p style="text-align: justify;">i studiów. Kraków to także miasto wielu z tych, których nauczyłem sią w moim życiu cenić.</p>
<p style="text-align: justify;">To miasto mojego pierwszego szefa w klinice – profesora Jana Grochowskiego, także miasto profesora Juliana Aleksandrowicza – którego miałem szczęście w latach studenckich dość blisko poznać.</p>
<p style="text-align: justify;">O którym to profesorze pamiętamy – że był , podobnie jak Karol Wojtyła w dziedzinie spraw społecznych czy Stanisław Wyspiański w sztuce &#8211; krakowianinem XX wieku w dziedzinie nauki.</p>
<p style="text-align: justify;">Zapomnieliśmy jednak o tym  – że właśnie w tym roku moja 50 lat od daty rejestracji założonego przez profesora Aleksandrowicza wespół z Danutą Michałowską, Romanem Ingardenem, Antonim Kępińskim,  Zenonem Klemensiewiczem, Henrykiem Niewodniczańskim, później zaś z Józefem Tischnerem, Haliną Bortnowską, Adamem Szymusikiem , Zdzisławem Rynem , Bohdanem Lisowskim, Tadeuszem Bujakiem, Tadeuszem Kłapkowskim , Stanisławem Grochmalem, Aliną Skotnicką – Krakowskiego Oddział Polskiego Towarzystwa  Higieny Psychicznej .</p>
<p style="text-align: justify;">Zapomniano też – wydaje mi się, a może sią mylę  – o kampanii zorganizowanej przez to zacne kiedyś krakowskie towarzystwo – pod hasłem : „przez wzajemną życzliwść do zdrowia i dobrobytu”. Wkampanię tę  włóczył się także i  krakowski Kościół– za sprawą zaporzyjaźnionego wsówczas z profesorem Aleksandrowiczem  krakowskiego biskupa Karola Wojtyły …</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">Zatem dziś – w moim Karkowie – przychodzi mi reprezentować polonię niemiecką.  Polonię bardzo różnie definiowaną,  bardzo rśónie ocenianą liczebnie -  między  300.000 a  liczbą 2,5 miliona osób. </p>
<p style="text-align: justify;">Jak płynne jest to pojęcie – widzimy w piłce nożnej : okazuje się że nagle do poczucia się Polakiem może wystarczyć jeden dziadek. Ja osobiście uważam, że przyjęte kiedyś przed 20 laty kryterium osób, do których  powinna być adresowana praca instytucji zajmujących się polonią – zawarte w traktatach między Polską a Niemcami z 17 czerwca 1991 tj. &#8211; „osoby poczuwające się do polskiego języka , kultury i tradycji” &#8211; jest najwłaściwszym podejściem. Zatem krąg osób, które winny być objęte zainteresowaniem polskich i polonijnych instytucji i organizacji  zajmujących się sprawami polonii ,  a także także będący przedmiotem niniejszego referatu -  obejmuje około 2,5 miliona osób żyjących w Niemczech.</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">Jest to grupa niejednorodna pod wieloma względami – zarówno statusu, w tym stausu prawnego,  stopnia zamożności,  znajomości języka polskiego  – a także stosunku do Polski i pojęcia polskości. Bez zdania sobie sprawy ze specyfiki każdej z tych grup – nie sposób zastanowić się wspólnie, w przebiegu dalszych dyskusji &#8211; nad konkretnymi już propozycjami rozwiązań.</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">1) Pierwszą grupę stanowią kolejne generacje polskich emigrantów z  XIX i początków XX wieku do Niemiec. W wyniku bolesnych doświadczeń wojennych ludzie ci w zdecydowanej większości ulegli roztopieniu się w społeczeństwie niemieckim. Nawet jeśli poczuwają się wewnętrznie do fregmentu polskich korzeni – nie afiszują się na zewnątrz.   Ja osobiścoe mieszkając na granicy z francuską Lotaryngią – porównuję to z tamtejszym, podobnym w swej strukturze-  społeczeństwem tego górniczo – hutniczego regionu, gdzie ok. 15% mieszkańców ma polskie (nieraz stuletnie) korzenie .  Ich przedkowie zazwyczaj emigrowali z Wielkopolski do Nadrenii – Westfalii w Niemczech , potem za chlebem do Lotaryngii; jeszcze 30 lat temu byli trójjęzyczni – w domu mówili po polsku, na ulicy po niemiecku, w urzędzie po francusku. Dziś potomkowie polskich emigrantów z wspomnanego okresu nie mówią już po polsku, dystansują się też od problemów polskiej polityki &#8211; „nasz rząd jest w Paryżu” &#8211; ale np. spotykają regularnie w grupach powet po ok. 200 osób &#8211; kultywując wzajemne kontakty, polskie tańce i  potrawy. Jak się okazuje – mając odpowiednią motywację – mogą zostać … nawet reprezentantami Polski w piłce nożnej, przykład stanowi Ludovic Obraniak , należący właśnie do tej grupy.  Gdyby nie doświadczenia wojenne – podobny stosunek do polskości prezentowałyby kolejne pokolenia polskich emigrantów zamieszkujących podobne do Lotaryngii w swej strukturze ludnościowej obszary Niemiec &#8211; jak Nadrenia – Westfalia czy Kraj Saary.</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">2) Największą grupę przybyszy z Polski do Niemiec stanowią osoby przesiedlone – dobrowolnie lub przymusowo – pod koniec i tuż po II wojnie światowej. Znamy z historii – jak wiele było podziałów nawet w samych rodzinach – na Sląsku, Mazurach , Kaszubach, gdy w powstaniach śląskich brat występował przeciw bratu. Wiemy także, że tereny np. Pomorza zamieszkiwali w sporej części ludzie, będący kolejnymi pokoleniami zamieszkujących te tereny Polaków.  Skoro na terenie Łużyc do dzisiaj zachowała się grupa ok. 100 000 Słowian – kultywujących własny język, skoro w okolicach Hanoweru jeszcze w XIX wieku tworzono poezję we własnym, autochtonicznym języku słowiańskim – widać jak na dłoni, jak wiele błędów – nie tylko wykroczeń  przeciwko literze prawa, ale i  wykroczeń przeciwko polskiej racji stanu – popełniono pod polskim szyldem na rozkaz NKWD na ziemiach tzw. odzyskanych  w latach czterdziestych XX wieku.</p>
<p style="text-align: justify;">I dlaczego też tak trudno przychodzi rozmowa z ludzmi, których pradziad był niejedokrotnie powstańcem śląskim,  nie mówiąc już o potomkach Polaków zamnieszkujących kiedyś Stettin czy Kolberg , oni dziś jednak mają zakodowane uprzedzenia do Polski i polskości, czyli – do cząstki … samego siebie.</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">3) Kolejne fale tzw. późnych przesiedleńców , przybywajace do Niemiec z Polski  szczegónie pod koniec lat 50-tych  oraz  w latach 70-tych – przynosiły ze sobą także bagaż niejednokrotnie smutnych doświadczeń tuż po wojnie – ale były konfrontowane z  rezerwą środowiska niemieckiego. Często pozostając do końca obcym, okoreślani niejednokrotnie mianem „Polaków”, albo też  pejoratywnym „stamtąd” &#8211; dobrze czuli się tylko we własnym gronie , nieraz – w swoistym geccie. Stosunek do Polski  mieli dwuznaczny – z różnych względów. Także dlatego, że istniała wówczas żelazna kurtyna i związana z tym antypolska propaganda w mediach. Ta kiedyś młodzież, dziś ludzie w kwiecie wieku,  ludzie którym udało się dzięki wykształceniu wyrwać z tego getta, starała się zazwyczaj jak najdalej uciec od podejrzenia o fakt bycia Polakiem. Stąd np. zmiany nazwisk – nawet u profesorów medycyny – np. z Kasperczyk na Kasper , i to jest nawet konkretny przykład  szefa kliniki  sprzed 2 laty …</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">4) 5)  Kolejne fale przybszy z Polski  stanowią polscy Zydzi , poczynając od smutnej emigracji roku 1968 , oraz starający się o azyl polityczny w Niemczech – przybywających szerokim strumieniem szczególnie w drugiej połowie lat 80-tych . Wielu z Polaków narodowści żydowskiej  , przybyłych z Polski do Niemiec – ma mimo nieraz bolesnych doświadczeń z pobytu w Polsce, pozytywny stosunek do naszego Kraju, szczególnie – do polskiej kultury.  Część tzw.  azylantów wyjechała do Kanady i innych krajów , część wróciła do Polski – część jednak znalazła swe miejsce samorealizacji w Niemczech. Mimo różnego statusu i  różnych  berier  formalnych stojących kiedyś na drodze do uzyskania przez te osoby prawa wykonywania zawodu lekarza w Niemczech –  praktycznie wszyscy lekarze którzy przybyli wówczas z Polski do Niemiec pracują w swoim zawodzie, czego nie można było powiedzieć o innych grupach zawodowych.</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">6) Kolejne fale tzw. późnych przesiedleńców, szczególnie od chwili powstania Solidarności – cechowały się coraz pozytywniejszym stosunkiem do pojęcia polskości. Wspólnota , jaką stworzyła pierwsza Solidarność, nawet wśród osób do niej wówczas nienależących, bo ta wspólnota dotyczyła Polaków w jak najszerszym pojęciu, iście z czasów jagielońskich  – ta udzielała się przybywającym do Niemiec przybyszom z Polski – obojętne, jak przedstawiał się ich status formalny etniczny ( nawiasem &#8211; wystarczyło np., że jeden dziadek w czasie wojny pod przymusem podpisał Volksliste, i cała rodzina dostawała stus Niemców&#8230;). Przesiedleńcy – od lat 80-tych XX wieku stanowiący emigrację ekonomiczno – polityczną , potem ekonomiczną – nie zaś narodowościową – wykorzystywali swój status do uznania dyplomów i kwalifikacji zdobytych w Polsce. Szczególnie lekarze przybyli  z Polski – po pokonaniu barier językowych i  nieraz czysto ludzkich – pozbawieni jednak barier formalnych, motywowani szansą jaką otrzymali – doskonale radzili sobie w nowej rzeczywistosci, dostępując wielu zasłużonych zaszczytów, funkcji i uznania w społeczeństwie niemieckim .</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">7) Lata 90-te i wiek XXI to kolejne fale emigracji z Polski do Niemiec , w tym szczególnie po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej . Na owarcie granic UE dla Polski nałożył się postępujący niedobór lekarzy w wielu krajach – w tym w Niemczech. O ile pod koniec lat 80-tych XX wieku szacowano liczbę bezrobotnych lekarzy w Niemczech na  20.000 – o tyle aktualnie na rynku pracy jest wiele wolnych etatów  dla lekarzy: wręcz  lekarz jest towarem „pilnie poszukiwanym”. Różne są tego przyczyny , w tym to, że wielu niemieckich absolwentów studiów medycznych opuszcza ten kraj emigrując do Szwjcarii , Norwegii i innych krajów. Wydawać by się mogło – że więcej polskich lekarzy przybędzie do Niemiec.  Poprawiająca się sytuacja finansowa lekarzy w Polsce , lepsze oferty dla lekarzy w innych niż Niemcy krajach – oraz słaba niestety znajomość języka niemieckiego w Polsce – powodują, że liczba lekarzy przybywających z Polski do Niemiec jest mniejsza niż się można było spodziewać.</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">Wg Głównego Urzędu Statystycznego – z Polski wyjechało w ostatnich kilku latach 2,4 miliona ludzi do krajów Europy Zachodniej . W tym – spora liczba dzieci. Należy przyjąć , że 70% tych osób do Polski już nie wróci. Tak deklarują – i  moim zdaniem tak będzie.  Jaki procent w tej liczbie stanowią najnowsi emigranci z Polski do Niemiec ?  Nie wiadomo , bo część z nich przebywała dotychczas w Niemczech nielegalnie. Należy też przyjąć , że w miarę pogarszania się sytuacji w takich krajach jak Wielka Brytania czy Holandia – rosła będzie liczba Polaków przybywających do Niemiec . Także firmy niemieckie planują intensyfikację  działań zmierzające do naboru pracowników w  Polsce – poczynając od oczniów zawodu. Kwota np. ok. 500 &#8211; 600 euro na miesiąc (tyle otrzymuje 16-to letni uczeń zawodu w Niemczech, łączący uczęszczanie do szkoły z praktyczną nauką zawodu)  stanowi  sporą zachętę dla niejednego młodego Polaka!</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">W roku 2009  jeden z największych niemieckich instytutów badawczych w dziedzinie ekonomii &#8211; Institut IFO z Monachium &#8211; opublikował studium na temat skutków emigracji sił fachowych z Niemiec. Okazuje się, że emigracja wykwalifikowanego pracownika (&#8220;robotnika&#8221;) niesie z sobą stratę dla jego kraju rodzinnego przeciętnie 281.000€ : straty związane z wydatkami na kształcenie ( w tym przedszkola, szkoły itp.) szacowane sią łącznie na 160.000€ , straty związane z niewnoszeniem przez owego pracownika do &#8221; wspólnej kasy&#8221; jej efektów, podatków itp. &#8211; szacowane są na 121.000€ . W przypadku lekarza ( wyjazd z kraju w trakcie specjalizacji w wieku 30 lat) odpowienio: 436.000€ to stracone koszty wydatków na  wykształcenie, 639.000€ to brak późniejszego wkładu do wspólnej kasy społeczeństwa, łącznie 1.075.000€ !Ciekawe, czy ktoś w  Polsce przeprowadza analogiczne  analizy i kalkulacje ? </p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Przygotowując niniejszy referat zadałem sobie kilka pytań: </span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">1)      Jak podtrzymać związki z Polską kolejnych generacji  przybyszy z Polski do Niemiec ( obojętne – przesiedleńców z różnych czasów, azylantów  lub też Polaków narodowści żydowskiej ) &#8211; w tym  jak umożliwić im studia w Polsce</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">2)      Co mogą uczynić polscy lekarze – emigranci dla dobra Polski a) w kraju  b) na emigracji</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">3)      Czego mogą oczekiwać polscy fachowcy pracujący w Niemczech – niezależnie od przynależnoćci do jedenej z w/w grup</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">4)      Co Polska może ucznić, by zapobiec kolejnej fali emigracji z Polski – a) fachowców b)ludzi młodych ?</p>
<p style="text-align: justify;">5)      Jak Polska może zachęcić emigrantów do powrotu do Polski ?</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">Ad 1)  Dla tej grupy podstawowe znaczenie mają : ogólny klimat stosunków polsko – niemieckich oraz zwalczanie dotychczasowego negatywnego stereotypu Polaka w Niemczech . W przypadku dalszej poprawy w tym względzie -  jest szansa na szerszy „powrót do polskości” dzieci polskich emigrantów różnych grup. Niestety , często istnieją już w drugim pokoleniu polskich emigrantów duże luki w znajomości języka polskiego -  zwłaszcza jeśli idzie o słowo pisane. Trzecie pokolenie – jeśli ten trend się utrzyma – po polsku mówić już nie będzie !  Szans na szeroką popularność języka polskiego w szkole – wobec sporego rozproszenia polskojęzycznej młodzieży &#8211; reczej nie ma, poza nauką w ramach Polskiej Misji Katolickiej  oraz  być może poza większymi skupiskami dzieci  polskojęzycznych w miastach – nie ma.  Każde tego typu dzialanie należy popierać, ale patrząc realnie &#8211; trzeba szukać innych dróg dotarcia do tej młodzieży poprzez noweczesne media, telewizję satelitarną , interenet , także poprzez media niemieckojęzyczne.</p>
<p style="text-align: justify;">Pojawia się tutaj problem polskiej kultury – tej w wydaniu masowym: ona powoli staje się nieatrakcyjna,  nie dociera do kolejnych generacji wykształconych polonusów !  Koncerty np. Perfektu i Maanam , emisja filmu „Czterej  Pancerni”  i tym podobne – cała warstwa sentymentalna  wokół czasu PRL-u &#8211; to do nich nie dotrze. Pilnie trzeba przemyśleć „eksportową” ofensywę Polski – i polskiej kultury w tej materii. Bez planowanych i  wspieranych przez Państwo Polskie konkretnych przedsięwzięć – bez narodowego programu w tym zakresie – niczego nie osiągniemy !</p>
<p style="text-align: justify;">W Niemczech – jak w mało którym kraju – studiowanie związane jest  w sporej mierze ze statusem finansowym.  Wcale nie tylko chodzi tutaj o koszty studiów : skoro już wspomniany uporzednio 16-to letni uczeń zawodu może otrzymywać wynagrodzenie 500 euro miesiecznie – a gimnazjalista czy student zdani są na chojność rodziny … To kwestia pewnych systemów wartości, pewnych wyborów, ale i  … wyboru tej trudniejszej drogi życiowej.  No i oczywiście sytucji finansowej w domu, ale na to wpływu już nie mamy.</p>
<p style="text-align: justify;">Fobec faktu, iz  o przyjeciu na studia decyduja oceny z gimnazjum -  kierunki na które trudno się dostac, jak np.  medycyna &#8211; cieszą się dużym zainteresowaniem Polonii niemieckiej. Choc zamożniejsi jej przedsatwiciele, jak np. lekarze &#8211; wysyłają nierzadko swoje dzieci na studia np. do Austrii czy USA.  </p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">Ad 2) 3) Potencjał Polonii ciągle – takie odnosi się wrażenie patrząc spoza Polski – jest niekwyorzystany. Mówił o tym w swoim referacie tutaj, na II Kongresie Polskich Towarzystw Naukjowych na Obczyźnie &#8211; trzy lata temu prezes światowej Federacji Polonijnych Organizacji medycznych prof. Jan Borowiec. Zaproponował program, konkretne punkty – i co z tego wynikło ?  Nic. Ani nikt się tym – o ile mi wiadomo &#8211; nie zainteresował, ani żadnego z nich nie zrealizowano. Istnieje ciągle Fedeacja, istnieją dalej organizacje krajowe, dalej są organizowane raz na 3 lata Kongresy Polonii Medycznej – są banki danych – ale, nie licząc osobistej współpracy między znajomymi i przyjaciółmi reprezentującymi instytucje poszczególnych krajów – zainteresowania ze strony oficjalnych polskich kregow naukowych wykorzystaniem potencjału Polonii ja osobiście raczej nie widzę.</p>
<p style="text-align: justify;">Także w przypadku współpracy na linii : polskie &#8211; niemieckie instytucje i jednosktki medyczne – sensowym byłoby, gdyby zawsze dowływano – dokooptywano wręcz &#8211; do tego polonijnego partnera ( np. współpraca w dziedzinie chirurgii plastycznej – doprosić do tego polskiego chirurga plastycznego z Niemiec).  Byłoby to z korzyścią zarówno dla podmiotu polskiego jak i polonijnego ! </p>
<p style="text-align: justify;">Kolejna kwestia &#8211; polski fachowiec – polskic naukowiec -  polski lekarz w Niemczech – to najlepsza polska wizytowka, to najlepsza reklama Polski  – i  neutralizacja stereotypu polskiego zlodzieja samochodów. Czy dożyjemy czasów, gdy synonimem Polaka będzie polski lekarz– a nie polski złodziej aut czy polski plombier?</p>
<p style="text-align: justify;">Oczywiście – lepiej, by wszyscy pozostali w kraju, ale skoro już tu są – to ich właśnie powinno być widać !</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">Dla Polonii medycznej w jej kontaktach z Polską i jej instytucjami medycznymi ważne są też dwie z pozoru drobne, ale jakże ważne dla ogólnego klimatu – kwestie : a) obarczone zbyt dużymi formalnością ponowne nabywanie prawa wykonywania zawodu lekarza w Polsce przez osoby, które z Polski wyjechały go nigdy nie tracąc – i pracują na terenie innego kraju , np. UE . Wysyłanie ich do lekarza medycyny pracy by ten … zmierzył im ciśnienie są mieszanką absurdu i upokorzenia … b) wprowadzenie uznawania punktów edukacyjnych zdobytych w jednym kraju UE na terenie całej Unii Europejskiej – taka umowa istnieje dotychczas tylko między Niemcami i Austrą . </p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">ad4)  Emigracja z Polski , szczegolnie ta ostatnia – ma swoje podloże ekonomiczne. Ale często są to także inne względy – np. szansa na własne mieszkanie (tanie budownictwo ?  małe ciasne ale własne?) , stosunki międzyludzkie, funkcjonowanie prawa pracy, szansa na sprawiedliwy awans (kliniki w Polsce bywa to prywatny folwark szefa, do tego uprzywilejowany status zatrudnianych w nich dzieci „kierklina” – nie do pomyślenia w Niemczech!). Mam wrażenie, że emigracji wielu zdolnych ludzi udało by się uniknąć – przy niewielkich zmianach systemu, wcale nie poprzez podwojenie zarobków.</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">Ad 5) Osłona materialna powracających z emigracji – w postaci systemu kredytów ( nie każdy powracający dysponuje kapitałem ; nieraz potrzeba inwestycji – by móc zrealizować swe pomysły) , a przede wszystkiem klimat w środowisku – emigrant ciągle zbyt często traktowany jest jako „uciekinier =  szczur poszukujący lepszego świata”, powracający zaś – jest tym, któremu się „nie udało, i który nie powinien się wymądrzać”.</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;"><strong><span style="text-decoration: underline;">Co ma do zaoferowania Polsce – niemiecka Polonia medyczna ?</span></strong></p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;">W Niemczech od lat istnieje niejednolita pod wieloma względami liczna grupa pochodzących z Polski lekarzy pracujących na różnych stanowiskach -  w tym szefów klinik. Liczbę polskich lekarzy w Niemczech – łącznie z najnowszą emigracją &#8211; ocenia się na ponad 5000. Do tego należy dodać bliżej nieznaną pdo względem liczebności grupę potomnków kolejnych generacji przybyszy z Polski .  Od 20 laty istnieje i działa chyba dość prężnie Polskie Towarzystwo Medyczne w Niemczech, w którym zrzeszonych jest  aktualnie 475 lekarzy. PTM  dociera ze swą korespondencją  do 2500 polskich lekarzy w Niemczech. Były prezes PTM w Niemczech i mój poprzednik kol. Kostecki  zorganizował kilka lat temu i dalej prowadzi bank danych polskich lekarzy z całego świata – liczący 10.000 adresów ! To swoisty ewenement na skalę światową. Bank ten wymaga jednak stałej aktualizacji – stąd apel do wszystkich krająw i środowisk – niech aktualizacja tego banku będzie zadanie mnas wszystkich !</p>
<p style="text-align: justify;">„W rękach” polskojązycznych lekarzy znajduje się sporo praktyk lekasrkich w Niemczech. Każda z nich to taka malutka ostoja polskości, to także punkt do którego Polak w potrzebie może udać się po poradę – nie tylko zdrowotną – w sytuacji nagłej, tam gdzie nie zawsze dotrze Konsulat.  Ważne , by przy zmianie generacyjnej w  takiej praktyce – następca władał także językiem polskim.  Pośredniczymy w ułatwieniu tego typu kontaktów !</p>
<p style="text-align: justify;">Nie znane są wyniki badań na temat wkładu Polaków w rozwój Niemiec . W odniesieniu do polskich lekarzy &#8211; choć właściwie nie tylko lekarzy &#8211; w Niemczech brak istotnych danych na temat : &#8211; ile napisali prac naukowych lub w jakich przedsięwzięciach naukowych brali udział<br />
- jakie odpowiedzialne stanowiska i funkcję zajmują<br />
- ilu Polaków pracuje na uniwersytetach lub w Instytucjach naukowych na stale , a ile na stypendiach<br />
Aby zebrać tego typu dane &#8211; trzeba zorganizować aparat&#8221; ludzki i finansowy, zaprogramować taką pracę na 2 &#8211; 3 lata. Tego typu pracę winny prowadzić czynniki w kraju &#8211; Polonia i jej organizacje mogą jedynie działać w tej kwestii jako element wspierający. Potrzebne są zatem środki dla np. 2 &#8211; 3 doktorantów, aby pracowali nad tematem. W tym celu PTM w Niemczech utworzyl niedawno Zespół d/s Dorobku Polonii Medycznej Niemiec .</p>
<p style="text-align: justify;">Inne formy aktywności  PTM to regularne wysylanie komunikatow ( poczta i mailem – pocztą numer 211 !) , Bale polaczone z seminarium  ( między 200 a 800 uczestników) – w listopadzie br. odbędzie się  XXX Bal Medykow i  XV Europejski Bal Lekarza w Gladbeck , Seminarium na Nartach ( 330 uczestników),  strona interenetowa <a href="http://www.poloniamed.de/">www.poloniamed.de</a> , lista dyskusyjna na Yahoo , trwają przygotowania do kolorowej gazety i własnej telewizji …Już niebawem będziemy dysponowali bankiem ekspertów PTM w Niemczech – czekających na zapytanie lub chęć współpracy polskich partnerów. Najważniejszym problemem PTM jest dokonanie przemiany generacyjnej – szczególnie dodtarcie do najmłodszego pokolenia polskiej medycznej emigracji do Niemiec. Także – takie zmiany statutowe, by drugie i kolejne pokolenia polskich lekarzy z Niemiec miało także dostęp do jego szeregów (kwestie obywatelstwa). Kończąc moje wystąpienie – przytoczę fakt, dodtakowo uzasadniający połączenie tematu nauki języka polskiego z medycyną:  zgodnie z badaniami  cytowanymi w czasopićmie  u osobników dwujązycznych choroba Alzheimera przebiega wolniej o średnio 5 lat . </p>
<p style="text-align: justify;">Dziękuję Państwu za uwagę !<br />
<a href="http://www.dr-milek.de/">www.dr-milek.de</a></p>
<p style="text-align: justify;"> </p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Dr med.  Bogdan Miłek </strong>- ur. 1959 w Krakowie; Absolwent krakowskiej Akademii Medycznej ;  aktywność zawodowa – Klikna Chirurgii Dziecięcej IP AM w Krakowie / prof. J. Grochowski  ;  Kliniki Uniwersyteckie w Homburgu / Saar – Klinika Pediatryczna / prof. F.C. Sitzmann , doktorat ; Szpital Serca Jezusowego  w Trewirze – Klinika Chirurgii Ogólnej / prof. G. Hofmeier ;  Klinika Saarbücken – Klinika Uologiczna / prof. St. H. Flüchter ´;  Od roku 1996 we własnej praktyce jako lekarz rodzinny / specjalista medycyny ogólnej, odatkowe specjalizacje ( Zusatzbezeichnung) – medycyna paliatywna, naturalna i  akupuntura.  Niezależnie od pracy zawodowej &#8211; pełnił wiele funkcji w ruchu polonijnym, w tym wiceprzewodniczącego i skarbnika Zrzeszenia Federalnego Polska Rada w Niemczech, przewodniczącego Komisja Pamięci i Obrony Godności Narodowej  Europejskiej Unii Wspólot Polonijnych, przewodniczącego Rady Regionalnej Polonii Kraju Saary , a ostatnio sekretarza Federacji Polonijnych Organizacji Medycznych oraz przewodniczącego Polskiego Towarzysstwa Medycznego w Niemczech .  Zona Ewa – psychiatra , także krakowianka . Córka Joanna – studentka, syn Julian – uczeń gimnazjum. </p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=6239">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fwww.polonia-mon-amour.eu%2F2011%2F09%2F05%2Fsui-polacchi-allestero%2F&amp;title=Sui%20polacchi%20all%26%238217%3Bestero%20%28in%20Germania%29">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/09/05/sui-polacchi-allestero/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Studiare il polacco a Cracovia</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/05/19/studiare-il-polacco-a-cracovia/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/05/19/studiare-il-polacco-a-cracovia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 May 2011 11:52:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[pl-lingua polacca]]></category>
		<category><![CDATA[polacchi-italiani]]></category>
		<category><![CDATA[post in italiano]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=6172</guid>
		<description><![CDATA[Gentili Signori, di seguito trasmetto l&#8217;informazione, pervenuta all&#8217;Associazione dei Polacchi in Italia , sui corsi estivi di lingua polacca a Cracovia . Cordiali saluti Teresa K. Musiał Casali Segretario  AGPiI ################################################### Da: Tamara Olko, VARIA Center of Polish Language [mailto:tamara.olko@varia-course.com] Inviato: 17 maja 2011 17:24 Oggetto: wakacyjne kursy j.polskiego w Krakowie Szanowni Państwo, Piszę do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Gentili Signori,<br />
di seguito trasmetto l&#8217;informazione, pervenuta all&#8217;Associazione dei Polacchi in Italia , sui corsi estivi di lingua polacca a Cracovia .<br />
Cordiali saluti Teresa K. Musiał Casali Segretario  AGPiI<br />
<strong>###################################################<br />
</strong><strong>Da:</strong> Tamara Olko, VARIA Center of Polish Language [mailto:tamara.olko@varia-course.com]<br />
<strong>Inviato:</strong> 17 maja 2011 17:24<br />
<strong>Oggetto:</strong> wakacyjne kursy j.polskiego w Krakowie<br />
Szanowni Państwo,<br />
Piszę do Państwa, gdyż chciałabym zaprezentować ofertę kursów języka polskiego dla obcokrajowców lub osób polskiego pochodzenia w naszym centrum. Kontakt do Państwa znalazłam na stronach dla Polonii.  <br />
Varia Centrum od 16 lat specjalizuje się w nauczaniu języka polskiego jako obcego.<br />
Zwracamy się do Państwa z uprzejmą prośba o przekazanie naszej oferty językowej zawartej w załączniku osobom związanym z Państwa organizacją, które mogą być zainteresowane przyjazdem do Krakowa na wakacyjny kurs języka polskiego.<br />
Pragnę dodać, że nasze centrum współpracuje z polskimi instytutami, zagranicznymi uniwersytetami oraz placówkami dyplomatycznymi.<br />
Jeśli byliby Państwo byli zainteresowani umieszczeniem naszej ofert na Państwa stronie internetowej (np. w formie linku lub banera), również chętnie umieścimy adres Państwa strony na naszej liście partnerów:<br />
<a title="blocked::http://www.varia-course.com/dolne_menu/Our_partners/" href="http://www.varia-course.com/dolne_menu/Our_partners/">http://www.varia-course.com/dolne_menu/Our_partners/</a>.<br />
Więcej informacji na temat naszych kursów znajdą Państwo w załączniku (w j.polskim i angielskim) oraz na naszej stronie internetowej:<br />
<a href="http://www.varia-course.com/en/About_us">http://www.varia-course.com/en/About_us/<br />
</a>Dziękuje i pozdrawiam serdecznie,<br />
Tamara Olko VARIA Center of Polish Language<br />
<a title="blocked::http://www.varia-course.com/" href="http://www.varia-course.com/">www.varia-course.com</a><br />
Tel.: +48/12 633 58 71<br />
Mobile: +48 600 283 026</p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=6172">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fwww.polonia-mon-amour.eu%2F2011%2F05%2F19%2Fstudiare-il-polacco-a-cracovia%2F&amp;title=Studiare%20il%20polacco%20a%20Cracovia">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/05/19/studiare-il-polacco-a-cracovia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Un blog in polacco sull&#8217;Italia</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/05/16/un-blog-in-polacco-sullitalia/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/05/16/un-blog-in-polacco-sullitalia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 May 2011 13:48:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[polacchi-italiani]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=6167</guid>
		<description><![CDATA[Szanowni Państwo, Italia Non-Fiction &#8211; pierwszy blog w polskiej blogosferze, który w całości poświęcony jest sprawom włoskim, ma dzisiaj swoją premierę. Na blogu &#8211; poza informowaniem o bieżących wydarzeniach we Włoszech &#8211; chcemy pokazać proces kształtowania się włoskiej tożsamości narodowej (temat szczególnie aktualny teraz &#8211; 150 lat po zjednoczeniu kraju). A to wszystko bez fikcji, zbędnych uproszczeń [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Szanowni Państwo,<br />
<a href="http://italianonfiction.pl/">Italia Non-Fiction</a> &#8211; pierwszy blog w polskiej blogosferze, który w całości poświęcony jest sprawom włoskim, ma dzisiaj swoją premierę. Na blogu &#8211; poza informowaniem o bieżących wydarzeniach we Włoszech &#8211; chcemy pokazać proces kształtowania się włoskiej tożsamości narodowej (temat szczególnie aktualny teraz &#8211; 150 lat po zjednoczeniu kraju). A to wszystko bez fikcji, zbędnych uproszczeń i bardzo często krzywdzących stereotypów. Najważniejsze wiadomości z Włoch komentują nie tylko polscy dziennikarze i blogerzy, ale także włoscy publicyści. Zapraszam do lektury i współpracy, JACEK TACIK</p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=6167">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fwww.polonia-mon-amour.eu%2F2011%2F05%2F16%2Fun-blog-in-polacco-sullitalia%2F&amp;title=Un%20blog%20in%20polacco%20sull%26%238217%3BItalia">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/05/16/un-blog-in-polacco-sullitalia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Smolensk, un anno dopo</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/04/11/smolensk-un-anno-dopo/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/04/11/smolensk-un-anno-dopo/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Apr 2011 09:51:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[2004-oggi nuova polonia]]></category>
		<category><![CDATA[pl-eventi]]></category>
		<category><![CDATA[pl-politica della memoria]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=6106</guid>
		<description><![CDATA[Ovviamente, tutti i commenti ruotano soprattutto intorno alle parole del fratello gemello (Jaroslaw Kaczynski, presidente del PIS) del defunto presidente Lech Kaczynski. Ma che cosa ha detto Jaroslaw Kaczynski? Ecco alcune citazioni dai suoi due interventi di questi giorni, presi in prestito, il primo dal sito del PIS: - ci, którzy chcieli zabić pamięć, przegrali. Przegrali proszę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;">Ovviamente, tutti i commenti ruotano soprattutto intorno alle parole del fratello gemello (Jaroslaw Kaczynski, presidente del PIS) del defunto presidente Lech Kaczynski. Ma che cosa ha detto Jaroslaw Kaczynski? Ecco alcune citazioni dai suoi due interventi di questi giorni, presi in prestito, il primo <a href="http://www.pis.org.pl/article.php?id=18629">dal sito del PIS</a>:<br />
- <em>ci, którzy chcieli zabić pamięć, przegrali.</em> Przegrali proszę państwa. Nie udało się. Nie udało się, pamiętamy. My pamiętamy i będziemy pamiętać.<br />
- by nigdy nie dać sobie wmówić, że <em>ci, którzy nie szanują Polski, którzy nie szanują nas, którzy nie szanują siebie,</em> mają prawo <em>mówić w naszym imieniu</em>, mają prawo mówić w imieniu naszego kraju. <em>Nie mają takiego prawa</em>!<br />
- Polacy dobrze wiedzą, co zdarzyło się 71 lat temu w Katyniu, w Charkowie, w Miednoje, w Twerze. Doskonale to wiemy. I doskonale wiedzą, co zdarzyło się w Smoleńsku. Wiemy to i <em>domyślamy się, dlaczego tak się zdarzyło</em>.<br />
- pytamy o to, czy zostawili testament. Tak, zostawili testament. I zostawił także taki testament prezydent Rzeczpospolitej Polskiej. I w centrum całej jego działalności była głęboka wiara w Polskę, w jej przyszłość, była duma z Polski. On mówił: warto być Polakiem, warto by Polska trwała, <em>warto by w Polsce powstała wreszcie elita czysta, niepowiązana z tamtymi czasy. Elita patriotyczna,</em> elita gotowa pracować dla ojczyzny w każdym miejscu, w każdej sytuacji i na każdym forum gotowa jej bronić.<br />
- Walczył o nią <em>i może dlatego nie ma go już wśród nas.</em><br />
- musimy przypomnieć sobie te dni sprzed sześciu lat, gdy bardzo wielu z nas marzyło o tym, co nie my, nie nasza formacja polityczna nazwała <em>IV Rzeczpospolitą. Musimy o tym pamiętać, bo chociaż wtedy się nie udało, to musi się udać.<br />
</em>Il secondo, dall&#8217;intervista <a href="http://www.pis.org.pl/article.php?id=18615">alla PAP</a>:<br />
- Ale proszę wybaczyć, <em>miałem ogromne wątpliwości, co do tej katastrofy i mam je do dzisiaj</em>. <em>Wiedziałem, kto doprowadził do rozdzielenia wizyt. Wiedziałem, że Putin nie życzył sobie spotkania z moim bratem</em>.<br />
PAP: Powiedział Pan, że miał poważne wątpliwości do przyczyn katastrofy. Czy wtedy pojawiła się myśl o zamachu?<br />
<strong>J.K.:</strong> Pojawiła się myśl przede wszystkim o tym, że jest zepsuty samolot. <em>Powiedziałem to 10 kwietnia ministrowi Sikorskiemu: &#8220;To jest wynik waszej zbrodniczej polityki, bo nie kupiliście nowych samolotów</em>&#8220;. Wiedziałem, że jest złe lotnisko, ale nie aż tak złe, nie wiedziałem, że jest zamknięte. Myśl, że coś jest nie w porządku nasunęła mi się po tym, jak otrzymałem wieść, że Tupolew czterokrotnie podchodził do lądowania. Znam mojego brata. Jakby samolot raz podchodził do lądowania i podejście by się nie udało, zabroniłby dalszych prób. Znam też historię. <em>Wiem, że Rosjanie, jeśli chodzi o dezinformację są bardzo sprawni.</em><br />
PAP: Co Pan pomyślał w tym momencie?<br />
<strong>J.K.:</strong> Że <em>ta sprawa powinna być bardzo dokładnie wyjaśniona. Bałem się, że obecna władza nie będzie chciała tego zrobić, </em>nie będzie umiała i będzie się tego obawiała.<br />
PAP: <em>Prokuratura wykluczyła w ubiegłym tygodniu, że przyczyną katastrofy mógł być zamach.</em><br />
<em><strong>J.K.:</strong> Traktuję to jako akcję propagandową</em>. Prokuratura praktycznie nie ma żadnych materiałów, w tym bardzo ważnych takich jak oryginały czarnych skrzynek, czy wrak samolotu. Prokuratura jest zbyt mało aktywna. Nie bije pięścią w stół, a powinna.<br />
PAP: Jednym z postulatów PiS jest <em>umiędzynarodowienie śledztwa smoleńskiego.</em> Czy w najbliższym czasie Pana ugrupowanie podejmie jakieś działania w tej sprawie?<br />
<strong>J.K.:</strong> Będziemy w Stanach Zjednoczonych. 12 kwietnia jest otwarcie wystawy w Parlamencie Europejskim. To jest też przedmiot naszych rozmów wewnątrz grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, szczególnie z brytyjskimi konserwatystami.<br />
PAP: Czego oczekuje Pan po raporcie komisji szefa MSWiA Jerzego Millera?<br />
<strong>J.K.:</strong> W pewnym momencie wydawało się, że jest nieźle, bo polskie uwagi do raportu MAK były zupełnie miażdżące, tylko później premier zupełnie opacznie je zinterpretował. Powiedział, że są jedynie uzupełnieniem raportu, a tak nie było, podważały one jego zasadnicze tezy. Więc teraz jest pytanie, czy specjaliści, którzy przygotowali uwagi do raportu MAK, będą zmuszeni, żeby się z tego wycofać. Według mnie istnieje taka groźba i byłby to <em>kolejny akt wpisujący się w politykę niebywałego wręcz serwilizmu wobec Rosji.</em><br />
PAP: Po katastrofie smoleńskiej pojawiła się atmosfera wielkiej, ogólnonarodowej solidarności. Czy umie Pan określić moment kiedy zaczęła się ona psuć?<br />
<strong>J.K.:</strong> <em>Pierwszym zgrzytem były występy Andrzeja Wajdy i innych osób, które przeciwstawiały się pochówkowi pary prezydenckiej na Wawelu.</em> Poziom niestosowności tego zachowania był bardzo wysoki. Przyczyniła się do tego na pewno też kampania wyborcza. Miałem świadomość, że jakby mój brat mógł na chwilę zmartwychwstać i odpowiedzieć na pytanie: czy mam kandydować powiedziałby: &#8220;kandyduj&#8221;. Nawymyślałby mi, gdybym tego nie zrobił.<br />
PAP: <em>Czy w kampanii wyborczej będziecie podnosić sprawę katastrofy smoleńskiej?</em><br />
<em><strong>J.K.:</strong> Tak</em>. W zakresie, w którym to jest potrzebne. To jest jedna z bardzo ważnych polskich spraw.<br />
Sinceramente&#8230;<br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;</p>
<p style="text-align: justify;"> </p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=6106">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fwww.polonia-mon-amour.eu%2F2011%2F04%2F11%2Fsmolensk-un-anno-dopo%2F&amp;title=Smolensk%2C%20un%20anno%20dopo">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/04/11/smolensk-un-anno-dopo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nuova rivista su Solidarnosc</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/03/27/nuova-rivista-su-solidarnosc/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/03/27/nuova-rivista-su-solidarnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Mar 2011 09:38:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[1980-oggi solidarnosc]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=6061</guid>
		<description><![CDATA[Wolność i &#8220;Solidarność&#8221; &#8211; czyli jak to było Adam Leszczyński, Gazeta Wyborcza, 2011-03-23 &#8230; Europejskie Centrum Solidarności wydało dwie fascynujące pozycje o historii &#8220;S&#8221;. Pierwsza to inauguracyjny numer czasopisma &#8220;Wolność i Solidarność&#8221; zawierającego studia i źródła o historii związku (redaktorem naczelnym jest Jan Skórzyński, historyk i publicysta, m.in. autor niedawno wydanej książki o Okrągłym Stole). [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong>Wolność i &#8220;Solidarność&#8221; &#8211; czyli jak to było</strong><br />
<a href="http://wyborcza.pl/1,75515,9303939,Wolnosc_i__Solidarnosc____czyli_jak_to_bylo.html">Adam Leszczyński,</a> Gazeta Wyborcza, 2011-03-23<br />
&#8230; Europejskie Centrum Solidarności wydało dwie fascynujące pozycje o historii &#8220;S&#8221;. Pierwsza to <strong>inauguracyjny numer <a href="http://www.ecs.gda.pl/newss/news/2504/archive/2">czasopisma &#8220;Wolność i Solidarność&#8221;</a> </strong>zawierającego studia i źródła o historii związku (redaktorem naczelnym jest Jan Skórzyński, historyk i publicysta, m.in. autor niedawno wydanej książki o Okrągłym Stole). ECS wydał także wznowienie <a href="http://zbiory.ecs.gda.pl/publikacje">klasycznej już książki wybitnego francuskiego socjologa Alaina Touraine&#8217;a</a>, który w 1981 r. kierował francusko-polskim zespołem badającym ten nowy i zaskakujący &#8211; nie tylko dla władzy, ale także dla socjologów &#8211; ruch społeczny.<br />
<strong>Pierwszy numer &#8220;Wolności i Solidarności&#8221;</strong> to kolekcja perełek. Najciekawszą z nich jest mało znany wywiad udzielony w 1986 r. &#8220;Przeglądowi Powszechnemu&#8221; przez Lecha Kaczyńskiego &#8211; w 1980 r. jednego z doradców w czasie strajku w Stoczni Gdańskiej. Kaczyński mówi tam m.in.: <em>&#8220;Wśród strajkujących [w Stoczni Gdańskiej] nie było wówczas żadnych istotnych sporów, co też jest charakterystyczne dla takiego rewolucyjnego okresu. Jeżeli miały miejsce spory, to ze względu na u jednych mniejszą, u innych większą skłonność koncyliacyjną. Plenum Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego było pod przemożnym wpływem Wałęsy, który potrafił zawsze opanować sytuację&#8221;. </em>Lektura tego wywiadu jest fascynująca &#8211; także dlatego, że pokazuje, jak się zmienia pamięć. Dziś bohaterowie 1980 r. są skłóceni i wspominają te czasy zupełnie inaczej &#8211; nie tylko kwestionują autorytet Wałęsy, ale także rolę doradców w strajku. Wobec doradców Wałęsy padały przecież &#8211; choć nie ze strony Lecha Kaczyńskiego &#8211; oskarżenia o ustępliwość wobec władz czy nawet podgryzanie robotniczego protestu. W &#8220;Wolności i Solidarności&#8221; znajdziemy wiele wspomnień pisanych na gorąco: m.in. reportaż mojej redakcyjnej koleżanki Ewy Milewicz napisany w 1980 r. dla ukazującego się bez cenzury &#8220;Biuletynu Informacyjnego&#8221;&#8230;<br />
<em>&#8220;Wolność i Solidarność: Studia z dziejów opozycji wobec komunizmu i dyktatury&#8221;, nr 1/2010, wyd. Europejskie Centrum Solidarności.<br />
&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8211;<br />
<a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/uploads/2011/03/big.jpg" rel="lightbox[6061]"><img class="alignnone size-full wp-image-6069" title="big" src="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/uploads/2011/03/big.jpg" alt="" width="537" height="600" /></a><br />
</em><strong>Wolność i Solidarność &#8211; już w księgarniach</strong><br />
<a href="http://www.ecs.gda.pl/newss/news/2504/archive/2">ECS</a>, <small>17.01.2011<br />
</small>Europejskie Centrum Solidarności rozpoczęło wydawanie własnego pisma <strong>„Wolność i Solidarność&#8221;</strong>. Jest ono poświęcone historii ruchu Solidarność w latach 1980-1989 oraz opozycji demokratycznej w Polsce i w innych krajach komunistycznych, także poza Europą, jak: Chiny, Wietnam, Kuba, Nikaragua. W kręgu zainteresowań pisma znajdują się również ruchy demokratyczne w systemach autorytarnych &#8211; Hiszpanii, Filipin czy Portugalii. <strong>„Wolność i Solidarność&#8221;</strong> chce prezentować polski głos w międzynarodowej debacie na temat jednego z najważniejszych problemów historii XX wieku, jakim był opór wobec dyktatury i dróg wiodących do demokracji.<br />
Pierwszy numer pisma <strong>„Wolność i Solidarność&#8221;</strong> skupia się na korzeniach Solidarności, a jego  tematem przewodnim są wydarzenia grudniowe z 1970 roku oraz wydarzenia sierpniowe z 1980 roku. Jak mówi redaktor naczelny pisma -  Jan Skórzyński &#8211; <strong><em>„Wolność i Solidarność&#8221;</em></strong><em> chce być pismem interdyscyplinarnym, łączącym spojrzenie historyków z pojęciem politologicznym, punktem widzenia historyków idei i socjologów. Pismo (&#8230;) będzie redagowane zgodnie z naukowymi standardami, nie chcemy jednak ograniczać gatunków pisarskich do tradycyjnej formy studium. </em>W każdym numerze pisma znajdziemy więc zarówno eseje, wywiady, wspomnienia, polemiki i dyskusje, jak i dokumenty archiwalne i relacje uczestników ruchów demokratycznych.<br />
W pierwszym numerze pisma znalazły się m.in. teksty na temat opozycji demokratyczne w RPL autorstwa prof. Aleksandra Smolara,  prof. Andrzeja Friszke oraz prof. Ireneusza Krzemińskiego. Dużą część numeru zajmują  materiały wspomnieniowe dotyczące strajków w 1980 roku. W bloku tym znajdujemy m.in. wywiad z dwoma inicjatorami strajku sierpniowego w Stoczni Gdańskiej, Jerzym Borowczakiem i Bogdanem Felskim oraz przedruki archiwalnych materiałów, w tym wywiad z Anną Walentynowicz (<em>Opinia </em>1980, nr 41/420) czy rozmowę z Lechem Kaczyńskim (<em>Przegląd Polityczny </em>1986, nr 8). W numerze znajdziemy też wiele informacji na temat doradców pomagających robotnikom w czasie strajku sierpniowego. Blok tematyczny poświęcony wydarzeniom grudniowym wypełniają artykuły autorstwa prof. Jerzego Eislera oraz dra Janusza Marszalca i dra Michała Paziewskiego, a także świadectwa grudniowe czwórki robotników.<br />
Pierwszy numer pisma <strong>„Wolność i Solidarność&#8221;</strong> zamyka m.in. tekst Aleksandra Sołżenicyna napisany tuż przed aresztowaniem i wydaleniem autora z ZSRR w lutym 1974 roku (drukujemy przekład ogłoszony w 1974 roku w „Aneksie&#8221; nr 4).<br />
<strong>„Wolność i Solidarność&#8221; nr 1/2010 &#8211; spis treści<br />
</strong><strong>MACIEJ ZIĘBA OP </strong><em>Słowo wstępne</em><strong> <br />
</strong><strong>JAN SKÓRZYŃSKI </strong><em>Czym jest „Wolność i Solidarność&#8221;?</em><strong> <br />
</strong><strong>STUDIA<br />
</strong><strong>ALEKSANDER SMOLAR</strong> <em>Obywatelski ruch oporu w Polsce 1970-1989<br />
</em><strong>ANDRZEJ FRISZKE</strong> <em>Telefon Jacka Kuronia. KSS „KOR&#8221; wobec strajków latem 1980<br />
</em><strong>PAWEŁ SOWIŃSKI</strong> <em>Komunikaty z pola walki<br />
</em><strong>MARCIN FRYBES</strong> <em>Reakcje Zachodu na polski Sierpień<br />
</em><strong>PADRAIC KENNEY</strong> <em>Siły elektromagnetyczne, fale radiowe i rewolucje demokratyczne. Czy istnieje historia trans graniczna?<br />
</em><strong>IRENEUSZ KRZEMIŃSKI</strong> <em>Pamięć Solidarności w świadomości społecznej<br />
</em><strong>STOCZNIA GDAŃSKA&#8217;80 &#8211; ROBOTNICY I DORADCY</strong><strong> <br />
</strong><strong>JERZY BOROWCZAK, BOGDAN FELSKI </strong><em>Jak rozpoczął się strajk<br />
</em><strong>ANNA WALENTYNOWICZ </strong><em>Solidarność była tak wielka&#8230;<br />
</em><strong>21 POSTULATÓW MKS<br />
</strong><strong>APEL 64<br />
</strong><strong>PIERWSZE RADY EKSPERTÓW<br />
</strong><strong>TADEUSZ MAZOWIECKI </strong><em>Co można było wywalczyć więcej?<br />
</em><strong>BRONISŁAW GEREMEK </strong><em> Między groźbą a nadzieją<br />
</em><strong>TADEUSZ KOWALIK </strong><em>Wspomnienia ze Stoczni Gdańskiej<br />
</em><strong>LECH KACZYŃSKI </strong><em>Polityki znieść się nie da<br />
</em><strong>EWA MILEWICZ </strong><em>Ja, happening, stocznia</em><strong><br />
</strong><strong>JERZY ZIELEŃSKI </strong><em>Strefy wyzwolone<br />
</em><strong>SOLIDARNOŚĆ W PODZIEMIU<br />
</strong><strong>BOGDAN LIS </strong><em>Długi marsz i szybki skok</em><strong> <br />
</strong><strong>GRUDZIEŃ&#8217;70</strong><strong> <br />
</strong><strong>JERZY EISLER </strong><em>Czego jeszcze nie wiemy?</em><strong><br />
JANUSZ MARSZALEC </strong><em>„Po długie lata będzie pamiętał lud&#8230;&#8221;<br />
</em><strong>ANDRZEJ KACZYŃSKI </strong><em>Odbudowywanie pamięci<br />
</em><strong>ŚWIADECTWA GRUDNIOWE <br />
</strong><strong>SYLWETKI</strong><strong> <br />
</strong><strong>MICHAŁ PAZIEWSKI </strong><em>Kazimierz Fischbein</em><strong> <br />
</strong><strong>ARCHIWUM WOLNEJ MYŚLI</strong><strong> <br />
</strong><strong>ALEKSANDER SOŁŻENICYN </strong><em> Żyć bez kłamstwa</em><strong> <br />
</strong><strong>EX LIBRIS</strong><strong> <br />
</strong><strong>JAN SKÓRZYŃSKI </strong><em>Karykatur a drugiego obiegu (</em>J. Błażejowska<em>, Papierowa rewolucja. Z dziejów drugiego obiegu wydawniczego w Polsce 1976-1989/1990)<br />
</em><strong>JAKUB KUFEL</strong> <em>Nad Wisłą i Drwęcą (</em>W. Polak<em>, Sierpień nad Wisłą i Drwęcą. Strajki i protesty w Toruniu i województwie toruńskim latem 1980 r.)</em><strong> <br />
</strong><strong>KRONIKA ECS</strong></p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=6061">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fwww.polonia-mon-amour.eu%2F2011%2F03%2F27%2Fnuova-rivista-su-solidarnosc%2F&amp;title=Nuova%20rivista%20su%20Solidarnosc">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/03/27/nuova-rivista-su-solidarnosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Voci polacche registrate a Firenze</title>
		<link>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/03/12/voci-polacche-registrate-a-firenze/</link>
		<comments>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/03/12/voci-polacche-registrate-a-firenze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Mar 2011 16:48:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Paolo Morawski</dc:creator>
				<category><![CDATA[2004-oggi nuova polonia]]></category>
		<category><![CDATA[ascolta]]></category>
		<category><![CDATA[post in italiano]]></category>
		<category><![CDATA[post in polacco]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.polonia-mon-amour.eu/?p=6004</guid>
		<description><![CDATA[La Polonia in Europa. Interviste a Viktor Osiatynski, Henryk Wujec e Adam Michnik a margine di un convegno promosso dall&#8217;Istituto polacco di Roma, a Firenze. A cura di Ada Pagliarulo.  Ascolta su Radio Radicale pdf]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>La Polonia in Europa. Interviste a Viktor Osiatynski, Henryk Wujec e Adam Michnik a margine di un convegno promosso dall&#8217;Istituto polacco di Roma, a Firenze. A cura di Ada Pagliarulo.  Ascolta su <a href="http://www.radioradicale.it/scheda/322197">Radio Radicale</a></p>

                            <div id="aspdf">
                                <a href="http://www.polonia-mon-amour.eu/wp-content/plugins/as-pdf/generate.php?post=6004">
                                    <span>pdf</span>
                                </a>
                            </div>
                        <p><a class="a2a_dd addtoany_share_save" href="http://www.addtoany.com/share_save#url=http%3A%2F%2Fwww.polonia-mon-amour.eu%2F2011%2F03%2F12%2Fvoci-polacche-registrate-a-firenze%2F&amp;title=Voci%20polacche%20registrate%20a%20Firenze">Share/Save</a> </p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.polonia-mon-amour.eu/2011/03/12/voci-polacche-registrate-a-firenze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

